Drugi co do wielkości portal w sieci do końca marca uruchomi dwa nowe produkty – ConceptShop.pl, który będzie platformą dla młodych projektantów mody, oraz serwis pozwalający na zakup unikalnych produktów pochodzących z limitowanych serii. Spółka pracuje też nad nową usługą, która zmniejszy uzależnienie od reklamy.

– Zrezygnowaliśmy z walki w obszarze porównywarek cenowych. Zamiast tego szukamy nowych pomysłów i planujemy mocniejsze wejście w obszar e-commerce. Pracujemy też nad niszowym serwisem w obszarze nowych technologii. Jest tu parę niezagospodarowanych jeszcze obszarów – mów DGP Grzegorz Tomasiak, prezes Wirtualnej Polski.

Nową strategię wyróżnia coś jeszcze: każdy nowy serwis ma od razu wersję mobilną. W taki sposób WP chce utrzymać przewagę nad Onetem w liczbie odsłon swoich stron na telefonach komórkowych i zbliżyć się do lidera rynku w liczbie użytkowników.

Na razie WP udało się wyjść na prowadzenie – w styczniu odnotowała większą liczbę odsłon swoich mobilnych serwisów. – Wstrzeliliśmy się z naszymi produktami mobilnymi w odpowiednim czasie – mówi Grzegorz Tomasiak, dodając, że wersje komórkowe ma już większość serwisów portalu, a oprócz tego treści dostępne są za pośrednictwem w sumie 17 aplikacji. – W kanale mobilnym z jednej strony rozwijają się wersje przeglądarkowe, z drugiej – aplikacje. Które zwyciężą, trudno dziś powiedzieć. Dlatego obstawiamy na razie oba kanały – tłumaczy.

W tym roku oglądalność serwisów na komórkach ma się co najmniej podwoić do około 200 mln odsłon i stanowić na koniec roku około 10 proc. wszystkich odsłon portalu. Drugi segment szybkiego wzrostu – wideo – ma pod względem wartości przychodów zwiększyć udział w łącznych wpływach firmy do dwucyfrowego. W ubiegłym roku, jak ujawnił szef WP, EBITDA spółki (zysk powiększony o amortyzację) wzrosła o 35 proc., a zysk netto – o 50 proc.

– Mamy cały czas ambicje, aby przegonić Onet, ale w tym roku będziemy wciąż niwelować dzielącą nas różnicę w wynikach – mówi szef WP, ale dodaje, że rynek się zmienia. – W tym roku pierwsza trójka będzie już całkowicie międzynarodowa. Na pierwszym miejscu powinien być Google, za nim YouTube, a trzeci Facebook. Dopiero potem Onet i Wirtualna Polska – dodaje.

Facebook stał się też kolejnym polem rywalizacji obu portali. W jednym momencie zintegrowały się z serwisem tak, że jego użytkownicy mogą zobaczyć, co znajomi czytali w portalach. Ten krok jest wynikiem rosnącego ruchu na stronach, pochodzącego z facebookowych profili. Portale liczą, że zwiększą w ten sposób liczbę odwiedzin.

Wyzwaniem dla wszystkich będzie przekucie popularności na komórkach na pieniądze. Zwłaszcza że rynek nie będzie w tym roku łatwy. Z ujawnionych w piątek danych IAB Polska wynika, że w 2011 roku wydatki reklamowe w sieci wzrosły o 22 proc. W tym roku będzie trudniej. – Spodziewam się, że rynek reklamy internetowej w 2012 roku wzrośnie w tempie jednocyfrowym, w granicach 7 – 9 proc. – dodaje Grzegorz Tomasiak. W ubiegłym jego wartość przekroczyła 1,9 mld zł.