Najmniejszą prowizję od transakcji na koncie emerytalnym pobiera BM DnB Nord. Z kolei DI BRE Banku i DM BOŚ nie pobierają opłat za ich prowadzenie. Konto pozwala na odroczenie podatku od zysków kapitałowych do momentu wypłaty środków. Co ważne: ewentualny zysk, który powstaje po sprzedaży akcji, obligacji lub innych papierów wartościowych, można reinwestować. W ten sposób posiadacz IKE korzysta z mechanizmu procentu składanego i może w długim okresie zarobić znacznie więcej niż posiadacz normalnego rachunku maklerskiego.

Z obliczeń Domu Maklerskiego PKO BP wynika, że osoba inwestująca co roku przez okres 20 lat poprzez indywidualne konto emerytalne 10 tys. zł, przy założeniu osiągania średniorocznej stopy zwrotu w wysokości 9,5 proc., pod koniec będzie miała 546,6 tys. zł. Tymczasem osoba inwestująca poprzez zwykły rachunek maklerski uzbiera jedynie 445,6 tys. zł, czyli 18,5 proc. mniej.

Warto podkreślić, że podatkowi od zysków kapitałowych nie podlega nie tylko ewentualny zarobek ze sprzedaży papierów wpływający na IKE, lecz także dywidendy uzyskane z akcji oraz odsetki pochodzące z obligacji.

Obecnie indywidualne konta emerytalne prowadzi sześć domów maklerskich. Dwa z nich (DM BOŚ, DI BRE Banku) nie pobierają opłat za funkcjonowanie takiego rachunku. U innych brokerów z opłat zwolnieni są ci posiadacze IKE, którzy mają również normalny rachunek maklerski. Wyjątkiem jest DM PKO BP, który darmowe IKE (i darmowy rachunek zwyczajny) oferuje tylko posiadaczom konta Platinium w Banku PKO BP.

Najmniejsze minimalne prowizje od transakcji na akcjach posiadacz IKE zapłaci w Biurze Maklerskim DnB Nord. Broker ten jest też jedynym, który nie pobierze od inwestora opłaty za wycofanie pieniędzy z konta przed upływem 12 miesięcy od jego założenia. Pozostali za taką usługę życzą sobie od 149 zł (DM BDM) do nawet 500 zł (DI BRE).

Aktywa zgromadzone na koncie emerytalnym u jednego brokera można przenieść na konto u innego. Jedynym domem maklerskim, który nie pobiera opłaty za wypłatę transferową, jest DI BRE Bank.

To, że mamy konto emerytalne u maklera, nie oznacza, że musimy inwestować tylko w akcje i obligacje. U większości brokerów dostępne są także innego rodzaju papiery wartościowe i instrumenty finansowe, takie jak produkty strukturyzowane, certyfikaty inwestycyjne czy jednostki funduszy ETF. Jedynie BM DnB Nord nie oferuje żadnych innych instrumentów inwestycyjnych poza akcjami i obligacjami.

Otwierając IKE u brokera, należy pamiętać, że środki tam wpłacane (w tym roku można wpłacić maksymalnie 10 578 zł) nie są w żaden sposób gwarantowane. Tylko od umiejętności inwestycyjnych posiadacza IKE zależy więc, ile tak naprawdę odłoży na emeryturę.

DGP przypomina

17 tys. IKE w domach maklerskich

Na indywidualnym koncie emerytalnym (IKE) prowadzonym przez dom maklerski znajdowało się pod koniec ubiegłego roku średnio 22,6 tys. zł, podczas gdy średnia dla wszystkich kont – mogą je prowadzić także ubezpieczyciele, banki i TFI – to 3,4 tys. zł. Na 62,7 proc. IKE założonych u brokerów wpłynęły w 2011 r. pieniądze. Większy odsetek aktywnych indywidualnych kont emerytalnych miały tylko banki (65 proc.). Pod koniec grudnia domy maklerskie prowadziły nieco ponad 17 tys. IKE, na których zgromadzone były 384 mln zł. Liczba IKE ogółem wynosi 814,5 tys. Na kontach tego typu Polacy trzymają 2,76 mld zł.