"Nowe rekordy spółki Apple oznaczają możliwość spadku notowań pary EUR/PLN w okolice 4,00 już w niedługim czasie.

Choć na pierwszy rzut oka takie połączenie wydaje się nie mieć sensu, w praktyce jest inaczej. 

Im mniejsze premie za ryzyko, tym zloty mocniejszy

Utrzymująca się koniunktura na Wall Street (której Apple jest lokomotywą) przekłada się na rosnący apetyt na ryzyko, a to zaś oznacza, że spadają premie za ryzyko" - napisał w swoim komentarzu główny ekonomista X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień.

"Premie za ryzyko od polskiego długu są zaś w średnim terminie bardzo istotnym czynnikiem determinującym notowania złotego (niskie premie oznaczają mniejsze ryzyko refinansowania w walutach obcych dla podmiotów krajowych). Ich spadek był fundamentalną przyczyną umocnienia polskiej waluty w pierwszym kwartale. O ile jednak premie cały czas spadają, notowania EUR/PLN zatrzymały się w okolicach 4,10-4,12.

Naturalnie może być tak, że (zasłużona) korekta na Wall Street przełoży się na wzrost premii, ale na moment obecny prosta zależność z notowaniami 5-letnich kontraktów CDS pokazuje, iż kurs EUR/PLN powinien być niżej" - wyjaśnia analityk.

W środę ok. godz. 9:20 za jedno euro płacono 4,1271 zł a za dolara 3,1123 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3266.

We wtorek ok. godz. 17.45 za jedno euro płacono 4,1282 zł a za dolara 3,1196 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3232. We wtorek ok. godz. 09:30 za jedno euro płacono 4,1173 zł a za dolara 3,1156 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3215.