Co zniknie?

Największa zmiana dotyczy samego menu, które zostanie przeniesione z lewej części ekranu, na pasek wyświetlający się w skróconej formie w prawym górnym rogu. Prezentowane będą tylko 4 pierwsze zakładki, zaś pozostałe wyświetlą się po ręcznym rozszerzeniu dostępnych opcji. Taka zależność zwiększa konieczność zaangażowania się fanów w przeglądanie profilu oraz wymusza bardziej świadome, intencjonalne korzystanie z fanpage. Nowy wygląd pociąga za sobą również rezygnację z tak lubianych przez marketerów landing tabów. „Fani wchodzący na profil nie trafią więc na stronę powitalną, lecz od razu będą mogli przeglądać zawartość całej tablicy. Taka zmiana może stanowić utrudnienie dla marek prowadzących regularne promocje, konkursy czy oferujących kupony rabatowe.” Zauważa Michał Chołuj z Netface. Informacja o tym będzie bowiem ukryta w gąszczu innych wpisów, stąd wzrost znaczenia regularnego i przemyślanego moderowania profilu - dodaje.

Co się pojawi?

Jedną z nowości jest panel administratora, który w rozbudowanej formie został umieszczony na samej górze strony. W jego skład wchodzą m.in. działy z powiadomieniami, informacja o nowych osobach, które dołączyły do profilu oraz skrócone statystyki strony. Największa zmiana, jaka czeka na użytkowników Facebooka to prezentowanie wpisów na tablicy w formie osi czasu. Posty pojawiające się na tablicy są uporządkowane w sposób chronologiczny, jednak ważniejsze wpisy można wyróżnić za pomocą specjalnego znacznika, który wyświetli się po najechaniu kursorem na odpowiedni post. Takie rozwiązanie pozwala na „przeklejanie” ważniejszych informacji na górną część osi czasu, co w przypadku rewolucyjnych zmian w menu może znacząco ułatwić fanom odnajdywanie informacji na stronie oraz sam proces nawigacji.

Fot. Netface

Nowością jest również dość ciekawa funkcja wysyłania prywatnych wiadomości bezpośrednio do administratorów profilu. Odpowiedni dział znajduje się po prawej stronie. Funkcję tę, można jednak wyłączyć, choć z perspektywy działań marketingowych, takie rozwiązanie jest bardzo korzystne. Nieco bardziej oswojoną już zmianą jest sam Timeline, wyświetlający się w formie dużego zdjęcia w tle.

Fot. Netface

Ostatnia ciekawostka to możliwość zmiany nazwy samego fanpage. By tego dokonać wystarczy zgłosi taką prośbę do Facebooka, wypełniając specjalny formularz, w którym oprócz sugerowanej nowej nazwy podamy też przyczynę zmiany.

Na co uważać?

Brak landing tabów może skłaniać do wykorzystania zdjęcia znajdującego się na Timeline do celów marketingowych. Tu jednak pojawiają się dość pokaźne ograniczenia w postaci regulaminu Facebooka, który wyraźnie zabrania zamieszczania w tym miejscu informacji handlowych (w tym powiadomień o zniżkach, promocjach, czy ofertach specjalnych na stronie producenta), danych kontaktowych, odniesień do natywnych funkcji Facebooka (w tym znacznika lubię to) oraz wpisów nakłaniających fanów do podjęcia określonego rodzaju aktywności (kliknij, polub, zrób, zamów). Niestosowanie się do tych wymogów może skutkować nawet usunięciem profilu.

Bilans zysków i strat

Przed 30 Marca zmiana wyglądu strony na nowy jest dobrowolna. Po tym czasie, oś czasu zostanie wprowadzona automatycznie, niezależnie od woli i opinii administratorów. Na koniec warto jednak przeanalizować korzyści i słabe strony planowanych zmian.

Jedną ze zdecydowanych korzyści jest nowy wygląd wizualny, a co za tym idzie, większa estetyka samej strony. Timeline może uatrakcyjnić profil, zaś zwiększenie miejsca na treść (z dotychczasowych 520 px na 810 px) umożliwia lepsze wyeksponowanie contentu w ramach profilu. Ułatwieniem w nawigacji jest mimo wszystko nowe menu – duże, czytelne i wyraźnie odgraniczone ikony menu pozwalają na bardziej precyzyjną nawigację, a w tym korzystanie z serwisu za pomocą urządzeń wyposażonych w ekrany dotykowe. Co ciekawe, wygląd ikon można zmienić, klikając na znacznik „ołówka” oraz rozszerzając dostępne opcje.

Fot. Netface

Wreszcie, ostatni plus to łatwiejsze odszukiwanie starszych postów za pomocą specjalnej osi po lewej stronie oraz możliwość promowania nowych wpisów.
Nie brakuje też jednak minusów – jednym z kluczowych jest brak strony powitalnej, która zostaje zepchnięta do typowych HTML-owych zakładek. Oznacza to, że zarówno fani jaki i nowe osoby, od razu mają dostęp do treści zamieszczanych na tablicy. Problem to również skrócony format samego menu. Fani, którzy nie rozszerzą paska nawigacyjnego, być może nie dowiedzą się o naszych promocjach czy specjalnie przygotowanych aplikacjach.

Urszula Holik