Średnia z prognoz analityków dla siedmiu banków notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych wskazuje, że ich łączny zysk netto w 2012 r. może być o 6 proc. niższy niż w roku 2011. Odpowiedzialne będzie za to m.in. oczekiwane przez analityków spowolnienie gospodarcze, po tym jak w 2011 r. polski PKB wzrósł o 4,3 proc.

Wolniejszy rozwój dla banków będzie oznaczał spadek popytu na ich produkty i wzrost liczby zagrożonych kredytów. Na dodatek od początku tego roku obowiązują nowe regulacje, które ograniczają dostępność kredytów, m.in. hipotecznych, dla klientów indywidualnych.

DI BRE, przygotowując prognozy dla banków na 2012 r., zakłada, że wzrost PKB w tym roku spadnie do 2,8 proc., a wynik netto sektora bankowego pogorszy się o 7 proc. Bardziej pesymistyczni byli do niedawna analitycy Ipopemy Securities. W pierwszych prognozach dla sektora bankowego szacowali spadek zysku netto sektora bankowego nawet o ok. 10 proc., przy założeniu spadku tempa wzrostu PKB w 2012 roku do 2 – 2,5 proc.

– Jednak wyniki banków w IV kwartale i lepsze od oczekiwań dane dotyczące polskiego PKB mogą spowodować, że teraz można spojrzeć na sektor bankowy bardziej optymistycznie – mówi Tomasz Bursa z Ipopemy Securities.

Dodaje, że jeśli sytuacja makroekonomiczna rzeczywiście okaże się lepsza od prognoz domu maklerskiego, a depozyty klientów indywidualnych, które są głównym źródłem finansowania akcji kredytowej banków, nadal będą rosły, wynik netto sektora bankowego na koniec 2012 r. może być zbliżony do tego z roku 2011.

Spośród banków notowanych na warszawskim parkiecie analitycy szczególnie dobrze oceniają tegoroczne perspektywy BZ WBK i ING Banku Śląskiego. Średnia z prognoz domów maklerskich dla ING wskazuje, że bank ma szansę na poprawę wyniku w 2012 roku o 2 proc., a BZ WBK o 5,8 proc. – Te banki będą korzystać z solidnej bazy klientów detalicznych oraz małych i średnich przedsiębiorstw, zbudowanej w latach 2010 – 2011. Banki utrzymują też na stabilnym poziomie straty na portfelu kredytowym – mówi Tomasz Bursa. Z kolei najgorsze perspektywy mają przed sobą w tym roku m.in. Millennium i BRE Bank. Średnie z prognoz wskazują, że ich zyski mogą spaść o ponad 13 proc. Analitycy wskazują, że to skutek przede wszystkim wzrostu strat na portfelach kredytowych oraz pogarszającej się jakości aktywów.

– W Banku Millennium wraz z rosnącą stopą bezrobocia największe ryzyko stanowią w tym przypadku kredyty hipoteczne. W BRE Banku oprócz kredytów hipotecznych ryzykiem są również kredyty konsumenckie, których bank w ostatnich latach udzielał agresywnie, a których jakość jest relatywnie bardziej wrażliwa na spowolnienie gospodarcze – mówi Marta Czajkowska-Bałdyga z KBC Securities.

Wskaźnik kosztów do dochodów spadł w PKO BP w 2011 roku do 39,6 proc.

Analitycy są podzieleni co do perspektyw największego banku na polskim rynku. Prognozy dla PKO BP na 2012 r. mieszczą się w przedziale od 3,37 mld zł do niemal 4 mld zł zysku netto. Wynik tego banku będzie dużą niewiadomą m.in. ze względu na koszty ryzyka. W latach 2009 i 2010 bardzo intensywnie zabiegał o klientów w segmencie korporacyjnym, choć inne instytucje w tym okresie nie chciały kredytować firm.

– Nie sądzę, aby bank był w stanie utrzymać wydatki do dochodów na tak niskim poziomie jak w 2011 r. Sądzę, że ze względu na koszty zatrudnienia i marketing będą one rosły przynajmniej w tempie inflacji – dodaje Tomasz Bursa.