– Nie jest przesądzone, że kupi te akcje. Możliwe, że znajdzie dla nich inwestora – powiedział nam wczoraj Mateusz Morawiecki, prezes BZ WBK.

Ponadto Belgowie nie kryją, że chcą się pozbyć pozostałej części akcji. I możliwe, że spróbują to zrobić poprzez giełdę. Prędzej czy później sam Santander będzie musiał sprzedać część swoich papierów, aby w wolnym obrocie znalazło się co najmniej 25 proc. akcji nowego banku, czego domaga się Komisja Nadzoru Finansowego. Morawiecki deklaruje, że Hiszpanie nie mają planów wycofywania nowej instytucji z warszawskiego parkietu.

Potrzebna zgoda nadzoru

Zakończenie transakcji w tym roku uzależnione jest od odpowiednich zgód ze strony nadzoru finansowego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. KNF podała wczoraj, że analizując sprawę połączenia, będzie kierować się zasadami, na jakich funkcjonuje w Polsce Grupa UniCredit.

Pieniądze

Pieniądze

źródło: ShutterStock

– Nie dopatrywałbym się w tym stwierdzeniu jakiegoś zagrożenia dla transakcji. Spodziewam się, że nadzorowi będzie chodziło głównie o zobowiązania inwestorskie związane z funkcjonowaniem i celami połączonego banku – uważa Tomasz Bursa z Ipopema Securities.

Gdy bank Pekao SA przejmował BPH, włoski właściciel Pekao zadeklarował, że utworzy w naszym kraju wiodący bank uniwersalny, a gdyby miał plany inwestycji w regionie, ale poza Polską, to Pekao SA będzie w tym procesie odgrywać znaczącą rolę.

Rośnie potężny gracz

Bank, który powstanie z połączenia Kredyt Banku i BZ WBK, będzie trzecim graczem na polskim rynku. Jego wartość rynkowa wyniesie ponad 20 mld zł, dzięki czemu znacznie zbliży się do wycenianych na ponad 40 mld zł krajowych liderów, czyli PKO BP i Pekao SA. Również ze względu na posiadane aktywa zajmie trzecie miejsce z sumą 24 mld euro. Tu przewaga największych będzie mniejsza. Podobnie jeżeli chodzi o liczbę klientów. W opinii specjalistów fuzja przyniesie korzyści akcjonariuszom nowego podmiotu.

– Po zamknięciu transakcji BZ WBK może wrócić do indeksu WIG20. Ujawnią się korzyści płynące z synergii. Łączy się bowiem bank o profilu korporacyjnym, czyli BZ WBK, z bankiem o profilu detalicznym, czyli Kredyt Bankiem. Ten drugi ma więcej oddziałów na wschodzie Polski, a ten pierwszy na zachodzie. Korzyści będzie więcej – uważa Kamil Stolarski, analityk Espirito Santo Investment Bank.

Na razie nie wiadomo, pod jakim logo będzie działać nowa instytucja, które oddziały zostaną zamknięte oraz kiedy oferta produktowa zostanie zunifikowana. Wiadomo natomiast, że klienci Kredyt Banku zadłużeni we franku szwajcarskim nie muszą się obawiać, że zostaną zmuszeni do przewalutowania swoich kredytów na złotowe.

– Jeżeli kurs franka będzie korzystny, zaproponujemy klientom zmianę waluty, ale nie będzie to obligatoryjne – powiedział nam prezes Morawiecki. Santander podał wcześniej w komunikacie, że będzie chciał zmniejszać portfel kredytowy we franku.

W najbliższym czasie możliwe są kolejne roszady wśród właścicieli polskich instytucji finansowych. Od dłuższego czasu kupca dla banku Millennium szukał jego portugalski właściciel. Nie udało się i Portugalczycy zadeklarowali, że plany sprzedaży odkładają na półkę. Czy jednak można im wierzyć? Inwestora poszukiwał także Alior Bank, który ostatnio zdecydował się na debiut na warszawskiej giełdzie.

Fuzje oznaczają problemy dla klientów

Nasz rynek bankowy już nieraz w przeszłości widział fuzje dużych graczy. Ostatnim razem z taką transakcją mieliśmy do czynienia jesienią 2007 r., kiedy łączyły się banki Pekao SA i BPH. Ich klienci tamtych czasów zbyt dobrze jednak nie wspominają. Głównym źródłem problemów był podział BPH, którego część oddziałów i klientów trafiło do Pekao SA, a reszta pozostała w okrojonym BPH, przejętym ostatecznie przez koncern GE. Wielu klientów musiało szukać swoich pieniędzy, ponieważ okazało się, że po przenosinach część oszczędności trafiło do Pekao, a część została w BPH. Innym konto przeniesiono, ale np. kredyty pozostały w BPH. Kłopoty mieli też klienci biura maklerskiego BPH, którym po przeniesieniu w struktury grupy Pekao SA nie zadziałały hasła dostępu. Jeszcze większe problemy spotkały klientów Banku Handlowego i Citi, którzy podczas fuzji tych instytucji przez kilka dni nie mieli dostępu do swoich rachunków oraz nie mogli korzystać z kart bankowych.