Średnie z cen docelowych (kursów w perspektywie najbliższych 6 – 12 miesięcy) z ostatnich rekomendacji dla Echo Investment, GTC i Plaza Centers są wyższe od ich aktualnych kursów o odpowiednio: 5,4 proc., 19,9 proc. i 75 proc.

– Plaza Centers jest relatywnie tania, biorąc pod uwagę prognozowany na 2012 r. wskaźnik ceny do wartości aktywów netto. Dyskonto wynosi ok. 70 proc. Notowana jest też z ok. 50-proc. dyskontem w stosunku do porównywalnych spółek – mówi Cezary Bernatek z KBC Securities. Analitycy dobrze oceniają m.in. niedawną sprzedaż kilkudziesięciu centrów handlowych w USA, dzięki czemu do kasy Plaza Centers trafi ok. 90 mln euro. Podobna kwota powinna trafić do jej spółki matki.

Deweloper

Deweloper

źródło: ShutterStock

– Dzięki temu obniża się ryzyko, że zadłużony właściciel zdecyduje się na wyprzedaż akcji spółki w krótkim terminie, aby uzyskać gotówkę – dodaje analityk KBC Securities.

Spodziewa się też, że firma zaoferuje w tym roku inwestorom wysoką dywidendę. Podobnego zdania jest Igor Mueller z Wood & Co.

Kupno Plazy Centers zaleca też Tomasz Duda z Ipopemy, choć zaznacza, że to jedna z bardziej ryzykownych inwestycji na giełdzie.

Z niemal 20-proc. potencjałem wzrostu atrakcyjnie wygląda też GTC, ale i w tym przypadku analitycy zalecają ostrożność. Według Millennium DM na ten rok bezpieczniejszą inwestycją jest Echo Investment, którego nieruchomości zlokalizowane są w Polsce, relatywnie stabilnej gospodarczo na tle Europy Środkowo-Wschodniej i Południowej, w której obecne jest GTC. Analitycy Millennium DM oceniają, że spółka ta będzie reagować większą zmiennością kursu na informacje o sytuacji w gospodarce światowej, a zwłaszcza europejskiej.

Deweloperzy mieszkaniowi na tle komercyjnych odpowiedników wypadają blado. Po ostatnich zwyżkach kursu Dom Development zdecydowanie przebił średnią z cen docelowych – 35,95 zł. Trigon DM zalecił kupno firmy i wyznaczył cenę docelową na 45 zł. Pozostali analitycy są mniej optymistyczni, ich ceny docelowe wynoszą od 30 zł do 39,1 zł.

Kursy innych dużych deweloperów mieszkaniowych są niemal równe średnim z cen docelowych z wystawionych dla nich rekomendacji, co oznacza, że analitycy nie widzą obecnie pola dla ich wzrostów. Średnia dla Polnordu jest o 0,7 proc. wyższa od kursu, podobnie jak w przypadku J.W. Construction.

– W drugiej z tych spółek istotnym problemem są opóźnienia w uruchamianiu nowych projektów – mówi Cezary Bernatek.

Kryzys mocno uderzył w kursy

Szczyt notowań spółek deweloperskich przypadł na połowę 2007 r. Kursy firm z tej branży rosły na fali światowej hossy giełdowej oraz gorączki cenowej na rynku nieruchomości. Załamanie notowań zaczęło się w drugiej połowie 2007 r., a spadki przyspieszyło bankructwo amerykańskiego banku inwestycyjnego Lehman Brothers jesienią 2008 r. W rezultacie na początku 2009 r. indeks był o 85 proc. poniżej szczytu z 2007 r. Dwa następne lata przyniosły poprawę notowań, jednak ubiegły rok znowu był słaby dla branży. WIG-Deweloperzy był jednym z najgorszych na rynku i stracił na wartości 51,3 proc. Gorzej zachowywał się tylko indeks spółek budowlanych, który zniżkował o niemal 55 proc. Tegoroczna poprawa nastrojów na giełdzie pomogła notowaniom deweloperów odbić się od dna. O ile WIG20 od początku roku zyskał 10,04 proc., to indeks deweloperów wzrósł o 19,5 proc. To jednak nadal o 76 proc. poniżej szczytu sprzed blisko pięciu lat.