Hipermarkety nie chcą ujawniać wyników, ale – jak ustaliliśmy – popyt na ich paliwa znacznie wzrósł w 2011 r., w niektórych przypadkach nawet do kilkudziesięciu procent.
Publikacja: 16 lutego 2012, 07:13 Aktualizacja: 16 lutego 2012, 09:09
Potwierdza to Aleksander Hołoga, odpowiedzialny za sieć stacji Intermarche. – Rok do roku zwiększyliśmy sprzedaż pod względem ilościowym o 25 proc. To zasługa naszej polityki cenowej, która zakłada, że stacja ma mieć na mikrorynku najniższą cenę. Z reguły jest to średnio o 10 – 15 gr na litrze taniej niż na stacjach koncernów – mówi.
Eksperci przyznają, że taka strategia zdaje egzamin w sytuacji, gdy na rynku panuje drożyzna. Zamiast tankować na stacjach tzw. premium, wyposażonych w sklepy i punkty gastronomiczne, kierowcy wolą pojechać do skromniej wyposażonych, ale znacznie tańszych stacji marketowych. Efekt? Sieci hipermarketów podbijają rynek detalicznej sprzedaży paliw.
Jak tłumaczy Leszek Wieciech, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, markety – pomimo niewielkiej liczby stacji – odpowiadają za 5,3 proc. sprzedaży. Stacje przy wielkich sklepach są bardziej efektywne niż tradycyjne sieci sprzedaży paliw.
Hipermarkety dysponują zaledwie 153 punktami tankowania, co stanowi 2 proc. rynku stacji w Polsce. Zamierzają jednak w tym roku powiększyć swoją sieć o ponad 10 proc.
Najwięcej, 10 stacji, uruchomi Intermarche. Tesco szykuje minimum trzy otwarcia. Jak zaznacza Michał Sikora z Tesco Polska, to wstępne założenia, bo ostateczny plan inwestycyjny znany będzie w kwietniu, po zakończeniu roku obrachunkowego. Co najmniej po jednej stacji planują też Auchan, Carrefour, Makro i E.Leclerc. Ta ostatnia sieć, choć dysponuje zaledwie 12 stacjami, ma bardzo ambitne plany. – Docelowo chcemy mieć stacje przy co drugim markecie – powiedział nam Jean-Philippe Magre, prezes E.Leclerc. Biorąc pod uwagę, że sieć myśli o podwojeniu liczby sklepów, dałoby to w sumie 40 stacji.
Na fali rosnącego popytu na paliwo z marketu zarobić chcą także tradycyjne stacje. Niektóre z sieci paliwowych rozpoczęły współpracę ze sklepami wielkopowierzchniowymi. BP i Statoil współpracują z Netto, przy których mają już w sumie 20 stacji. Statoil ma też pięć obiektów (pod logo 1-2-3) przy hipermarketach Real. Z kolei niezależna sieć Momo nawiązała współpracę z Polomarketami. Takiej kooperacji z hipermarketami nie wyklucza również Grupa Lotos, która postawiła na rozwój taniego brandu – Optima. Do końca roku gdański koncern może mieć 100 stacji pod tym logo.
1: qwewrty z IP: 46.112.208.* (2012-02-16 07:48)
COŚ DZIWNEGO PROSTE 10 -15 groszy NA LITRZE ??? ALBO PRAWIE LITRZE kiedyś zatankowałem do baku 50 litrowego 54 litry no a na stację dojechałem o własnych siłach i wszystko się wyjaśniło tankuję na firmowych !!
2: Jurgen z IP: 83.15.210.* (2012-02-16 08:19)
Miałem sytuację odwrotną. Na stacji "flagowej" jednej z polskich marek zatankowałem 62 litry ON, zamiast 55. Tankowałem na niej przez rok, bo paliwo było tańsze, okazało się jednak, że samochód zaczął średnio spalać o 1 litr paliwa na 100 km więcej. Po tym tankowaniu omijam tę znaną sieć szerokim łukiem i spalanie wróciło do normy. Tankuję obecnie na innych tzw. markowych stacjach. Szkoda tylko, że franczyzobiorcy potrafią w ten sposób odstraszyć klientów. Zaznaczam, że nie tankuję nigdy u pana "Ryska" w stodole czy na podwórku, choć wiem, że część z nich, to uczciwi handlowcy, jednak swego czasu kilku nieuczciwych wyrobiło im złą markę.
3: modliszka z IP: 87.99.40.* (2012-02-16 08:21)
do qwewrtyego---to w koncu ile to jest litr???wygląda z tego co piszesz że litr to nie litr.
4: Ewelina z IP: 153.19.106.* (2012-02-16 10:59)
Zbiornik to nie wszystko. Jest jeszcze szyjka, w której również mieści się kilka litrów paliwa. Ale niektórzy wolą mieć inne przeświadczenia. Powinni je zgłosić do komisji Macierewicza.
5: grzes z IP: 83.30.249.* (2012-02-16 11:11)
to skad oni maja takie tanie paliwo czy to jest specjalna ulga cos mi tu smierdzi
6: Jurgen z IP: 80.55.244.* (2012-02-16 12:20)
do Ewelina 5: Cóż za przenikliwość, intuicja, trafność spostrzeżeń, celna i subtelna a zarazem cięta riposta. Otóż zawsze tankuję samochód "po korek" ponieważ w dieslu istnieje taka możliwość, a moje spostrzeżenia uwzględniają jak to ujmujesz "szyjkę".
7: Michał z IP: 94.40.120.* (2012-02-16 13:27)
Jest jeszcze inna kwestia pomijana przez przedmówców. Jak przyjeżdża beczka i wlewa paliwo do zbiorników na stacji paliw to potem przyjmujący paliwo dostaje kwitek, że przyjął tyle-to-a-tyle litrów paliwa w referencyjnej temperaturze 15 stopni Celsjusza. Paliwo zmienia swoją objętość pod wpływem temperatury i między innymi z tego powodu stawki akcyzy zawsze podawane są za jedną tonę paliwa, a nie np. za jeden tysiąc litrów. W innym przypadku wszelkiej maści "handlowcy" kiwaliby budżet państwa aż miło. Litry mierzyliby wtedy przy ujemnych temperaturach.
8: + z IP: 109.243.127.* (2012-02-16 14:45)
"...przeżywają oblężenie", "...szturmują sklepy"...wojna jaka czy co :)
9: Przemek z IP: 31.174.10.* (2012-02-16 14:57)
Mam nadzieję, że paliwo będzie za niedługo kosztował 6 zł a w wakacje z 7 albo i więcej.
10: Adam z IP: 87.199.21.* (2012-02-16 19:02)
Paliwo powinno kosztować 10 zł, może wtedy naród zmądrzeje i POparcie zacznie drastycznie spadać.

PKP IC, OLT Express, Eurolot i PolskiBus.com walczą o kibiców. Już brakuje najtańszych biletów lotniczych. Lada dzień zacznie się szturm na kolej.








