Pszenica w dostawach na marzec spadła w piątek na Chicago Board of Trade o 1,2 proc. do 6,3825 dolarów za buszel (buszel pszenicy = 60 funtów = 27,2 kg), czyli do najniższego poziomu od 30 stycznia. Wczoraj kontrakt stracił 2.2 proc., co stanowi największy spadek od 12 stycznia. Wszystko wskazuje na to, że w tym tygodniu zbożowe kontrakty potanieją w sumie o 3,1 proc.

Światowe zapasy pszenicy na dzień 31 maja, a więc przed następnymi zbiorami, wzrosną do 213,1 mln ton, czyli będą o 1,5 proc. większe niż wcześniej zakładano – wynika z czwartkowego raportu USDA. W zeszłym roku ceny pszenicy spadły o 26 proc., m.in. dzięki rekordowym zbiorom w Indiach I Australii, co pomogło obniżyć globalne koszty żywności o 9,9 proc. w porównaniu z rekordem z lutego zeszłego roku. 

„Dane USDA na temat globalnych rezerw pszenicy są pewnym zaskoczeniem” – mówi Hiroyuki Kikukawa, główny menedżer ds. badań w IDO Securities w Tokio. Jego zdaniem ceny znajdą się pod presją, jeśli do dojdzie do znacznego wzrostu popytu.

Wzrost dostaw może osłabić obawy co do tego, że miesiące suchej aury w Europie Wschodniej oraz bardzo niskie temperatury w minionych tygodniach mogą zniszczyć zbiory pszenicy ozimej. Większa ilość zboża na karmę może także zmniejszyć popyt na dość ścisłe rezerwy kukurydzy. USDA obniżyła wczoraj prognozy globalnych rezerw kukurydzy i soi. Ale ceny obu upraw w piątek także nieco spadały.