zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Są sposoby na drogie paliwo do diesli

skomentuj

Firmy produkujące instalacje LPG do silników Diesla i montujące silniki elektryczne przeżywają oblężenie. Właściciele flot zasilanych tym paliwem szukają tańszej alternatywy dla drogiego oleju napędowego. Dotychczas mieli ją tylko właściciele aut z silnikami benzynowymi, w których kosztem 3 – 5 tys. zł można zamontować instalację LPG.

Publikacja: 10 lutego 2012, 07:22 Aktualizacja: 10 lutego 2012, 09:21

W zeszłym roku kilku rodzimych procentów instalacji LPG wprowadziło do sprzedaży innowacyjne na naszym rynku rozwiązanie – instalację autogazu współpracującą z silnikami Diesla. W odróżnieniu od instalacji do silników benzynowych gaz nie zastępuje całkowicie podstawowego paliwa, a jedynie 30 proc. Mimo to zainteresowanie tą technologią przerosło oczekiwania.

– Klientów na naszą instalację DEGAmix dynamicznie przybywa – mówi Grzegorz Jarzyński, właściciel Elpigazu, pierwszego w kraju producenta takiej technologii. Dzięki tym rozwiązaniom koszty eksploatacji pojazdu mogą spaść o 10 – 25 proc., a moc silnika i moment obrotowy wzrastają o 20 – 30 proc. Mankamentem jest cena – średnio 10 tys. zł. W aucie osobowym inwestycja zwróciłaby się najwcześniej po 4 – 5 latach. Dlatego instalacje są montowane głównie w ciężarówkach, autobusach komunikacji miejskiej i autach dostawczych. – To rozwiązanie sprawdza się w pojazdach zużywających duże ilości paliwa i mających spore przebiegi, rzędu 100 tys. km rocznie – tłumaczy Grzegorz Jarzyński.

Montują je zarówno właściciele flot, jak i producenci aut. Takie instalacje znalazły już zastosowanie m.in. w ciągnikach DAF, MAN, Volvo.

Wojciech Piekarski, dyrektor w spółce AC, nie ma wątpliwości, że możliwość konwersji silników wysokoprężnych to przyszłość rynku autogazu. Poza Elpigazem systemy takie oferuje też Car-Gaz. Jak ustaliliśmy, w tym roku własne technologie dla diesli chce wprowadzić kilka kolejnych firm, m.in. Lecho LPG, App Studio czy Auto-Gaz Centrum. – Nowe urządzenie przechodzi testy w MPK w Radomiu. Prototyp zaprezentujemy w marcu na targach GasShow, a wersja handlowa powinna być dostępna na rynku w połowie roku – informuje Anna Kaminik-Michalczak z Auto-Gaz Centrum.

Możliwe, choć jeszcze droższe jest przerobienie diesla na auto elektryczne. Trzeba wydać minimum 30 tys. zł. Mimo to chętnych nie brakuje. – W ciągu roku jesteśmy w stanie przerobić nawet kilka tysięcy aut – mówi Przemysław Rozmysłowicz, prezes i współwłaściciel EVC Group. Dziś firma realizuje kilka dużych kontraktów flotowych. Ma m.in. umowę na 700 aut dla firmy taksówkowej Ecocar. Rozmysłowicz wylicza, że koszt przeróbki zwraca się po trzech latach. Przejechanie 100 km kosztuje 4 zł – autem o napędzie tradycyjnym 10 razy tyle.

Najprostsza przeróbka na bazie akumulatorów trakcyjnych, które można doładowywać tylko w zwykłym gniazdku, to wspomniane 30 tys. zł. Dwa razy tyle trzeba wydać na instalację z bateriami litowo-polimerowymi umożliwiającą podłączenie do stacji szybkiego ładowania. Jest droższa, bo skraca m.in. czas ładowania z 8 do 2 godzin. Na jednym ładowaniu można przejechać 160 km.

Po przeróbce, która polega w skrócie na wyjęciu silnika spalinowego i zastąpieniu go autorskim układem elektrycznym, auto można spokojnie serwisować nawet w autoryzowanych stacjach koncernów motoryzacyjnych.

Komentarze: 7

  • 1: tak i siak z IP: 83.24.59.* (2012-02-10 08:29)

    Gaz zdrożeje, a ex-perci nabija pugilaresy :)

  • 2: destylat z IP: 77.253.211.* (2012-02-10 09:55)

    albo podwyżka płac albo obniżka podatków zawartych w cenie paliwa jeśli ma się kręcić, reszta to zabawa w wyciąganie kasy

  • 3: Cena 100km samochodem elektrycznym z IP: 82.139.160.* (2012-02-10 11:58)

    Powinna uwzględniać koszt wymiany akumulatorów.

    Bo po po krótkim okresie czasu oszczedności zostaną zniwelowane koniecznościa wydania 20 tys zł na nowy akumulator

  • 4: gaz z IP: 88.156.238.* (2012-02-10 17:29)

    top rozwiązanie znane jest już od lat 80" i przeznaczone było dla aut transportowych tylko przy ówczesnych cenach paliw było to rozwiązanie nieopłacalne

  • 5: Piotr z IP: 84.83.246.* (2012-02-11 15:32)

    Opłata paliwowa jest dodatkowym obciążeniem publicznoprawnym (obok VAT i akcyzy) nakładanym na paliwa i musi być zgodna z prawem wspólnotowym. Czy polskie przepisy są zgodne z prawem UE?

    Niestety polskie przepisy nie spełniły tego warunku z kilku względów. Przede wszystkim prawo wspólnotowe wymaga, aby podstawa opodatkowania opłaty paliwowej była taka sama jak w akcyzie. Tej zgodności nie miały przepisy obowiązujące do końca 2009 roku odnośnie do paliw ciekłych. Akcyza posługiwała się litrami mierzonymi w temp. 15 st. C, a opłata paliwowa tonami.

    Prawo wspólnotowe nakazuje, by dodatkowy podatek służył szczególnym celom. Co prawda wpływy z opłaty paliwowej są przeznaczane na budowę dróg, ale z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika, że cel ten powinien się realizować już przez sam pobór opłaty, a nie przez redystrybucję środków z niej uzyskanych.

    Wprowadzenie opłaty naruszyło wspólnotową zasadę proporcjonalności nakazującą osiąganie celów w sposób jak najmniej uciążliwy. Zwiększenie środków na budowę dróg można było łatwiej zrealizować, podwyższając akcyzę, zamiast wprowadzać opłatę, która zwiększyła obciążenia administracyjne podatników.

    Zgodnie z programem budowy dróg krajowych na lata 2008-2012 zaplanowano łączne wydatki na kwotę 121 mld. Wiele przetargów zostało już
    po ogłoszeniu wstrzymanych.
    Dlatego rządowy plan budowy dróg został okrojony ze 121 mld zł do ok. 86 mld zł.
    W roku 2011 na budowę dróg wydano 26,4 mld zł.
    W tym roku na budowę nowych dróg mamy wydać prawie 29,4 mld zł. Natomiast już w roku 2013 Generalna Dyrekcja
    Dróg Krajowych i Autostrad ma zapłacić wykonawcom faktury o łącznej wartości
    ok. 12 mld zł.

    Wobec tego można zestawić te dane z kwotą szacowanych wpływów do budżetu w tym roku z samej akcyzy na paliwo w kwocie 25 mld zł i dodać wpływy z podatku VAT 11 mld zł.

    Z powyższej kalkulacji wynika, ze rzad bez uszczerbku dla budowy i naprawy dróg mógłby znieść opłatę paliwowa, co pozwoliło by na obniżkę ceny diesla o 30 groszy a benzyny o 12 groszy.

    Konkluzje: w sytuacji podwyżki stawki akcyzy dalsze pobieranie opłaty paliwowej jest grabieżą.

  • 6: Jest recepta na tańsze paliwo: z IP: 212.244.6.* (2012-02-12 07:40)

    pogonic ferajnę z PO i SLD+Palikot.

  • 7: agent z IP: 85.222.86.* (2012-02-12 16:52)

    ..pogonić tą ferajnę z PO i SLD+Palikot a całą władzę w ręce PIS i ojca Rydzyka.Otworzyć trybunały przyśpieszone,a na głównego sędziego Ziobrę i Maciarewicza. Młodzież wszechpolska i młoda prawica z opaskami na rękawach przeleci okolice i szybko oczyści teren,podejrzanych do spowiedzi wg. listy i do Arłamowa na przeszkolenie.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Samolot

Euro 2012: Samoloty pełne, pociągi oblężone

PKP IC, OLT Express, Eurolot i PolskiBus.com walczą o kibiców. Już brakuje najtańszych biletów lotniczych. Lada dzień zacznie się szturm na kolej.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste