Nie ma żadnego zagrożenia dla dostaw gazu do Polski - powiedział w piątek premier Donald Tusk. Dodał, że dostawy gazu z Rosji gazociągiem jamalskim realizowane są w 100 proc.
Publikacja: 3 lutego 2012, 16:10 Aktualizacja: 3 lutego 2012, 16:50
źródło: Bloomberg
autor: John GuilleminPremier Donald Tusk
"Jeszcze godzinę przed konferencją prasową prosiłem o precyzyjną informację, jak wygląda na jamale (gazociągu jamalskim - PAP) przesył gazu. Otrzymałem informację od ministra skarbu, że zamówienie (...) na jamale jest realizowane w 100 proc. przez Gazprom. Ograniczenia wynikają z faktu, że jest rzeczywiście silny mróz. Ale na razie nie ma potrzeby sięgania do rezerw i (...) na pewno dzisiaj nie pojawią się żadne problemy, jeśli chodzi o ilość gazu, który ze Wschodu do nas płynie" - powiedział premier.
W piątek po godz. 13 Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo poinformowało w komunikacie, że "dostawy gazu z importu są realizowane zgodnie z nominacjami". "Wszyscy odbiorcy, poza wprowadzonymi czasowo ograniczeniami w ramach umów handlowych dla trzech zakładów przemysłowych, otrzymują gaz zgodnie z zapotrzebowaniem" - podała spółka.
PGNiG szacuje, że w piątek dobowe zapotrzebowanie na gaz ziemny wysokometanowy dla klientów PGNiG przekroczy 70 mln m sześc. (tj. wielkość wczorajszego zapotrzebowania). Dostawy gazu ze źródeł krajowych wynoszą ok. 7,2 mln m sześc. na dobę, dostawy z importu ok. 43 mln m sześc. na dobę, a ok. 20 mln m sześć. pochodzi z podziemnych magazynów gazu.
"Ze względu na panujące w całej Europie niskie temperatury powietrza PGNiG SA szacuje, iż w najbliższych dniach niewykluczone są nieregularności w dostawach gazu z kierunku wschodniego o niewielkiej skali" - podała spółka.
Grecy nie wierzą bankom: Wyciągneli z kont 65 mld euro, 19 mld euro wywieźli za granicę

Biuro turystyczne Excalibur Tours zgłosiło do marszałka woj. małopolskiego upadłość. Poza granicami przebywa grupa klientów biura, która dzisiaj wróci do kraju - poinformował w niedzielę kierownik biura prasowego urzędu marszałkowskiego Piotr Odorczuk.

Popyt na złoto w Chinach może wzrosnąć w tym roku nawet o 30 proc., informuje Bloomberg. »





