Spółka buduje w Świnoujściu terminal, służący do importu gazu. Mikołaj Budzanowski, minister skarbu, podkreśla, że jest za wcześnie, by mówić o szczegółach planu eksportu gazu łupkowego z Polski. Nie ukrywa jednak, że jeśli się okaże, iż faktycznie mamy potężne zasoby surowca, będziemy go sprzedawać za granicę. Z importera gazu stalibyśmy się jego eksporterem.

Tańsze Świnoujście

Polski gaz łupkowy ma trafiać do odbiorców za pośrednictwem transgranicznych rurociągów oraz w postaci skroplonej (LNG) drogą morską. W tym celu Gaz-System ma zbudować kolejny terminal. Byłaby to druga w Europie – po działającej w Norwegii, w Snohvit – instalacja skraplająca gaz. Studium wykonalności tej inwestycji ma być gotowe w ciągu kilku miesięcy.

– Przed rozpoczęciem inwestycji w taki terminal musimy mieć stuprocentową pewność co do możliwości produkcji gazu łupkowego w Polsce. Jeszcze nikt precyzyjnie nie oszacował naszych zasobów, stąd obecnie priorytetem jest intensyfikacja poszukiwań. Moment, w którym poznamy potencjał złóż, przybliży decyzję, czy terminal do eksportu LNG budować i w którym miejscu – mówi Mikołaj Budzanowski.

Gaz ziemny Fot. Shutterstock

Gaz ziemny Fot. Shutterstock

źródło: ShutterStock

Z naszych informacji wynika, że w tej chwili analizowane są dwie lokalizacje pod terminal eksportowy – Świnoujście i Trójmiasto. Za Świnoujściem przemawia fakt, że właśnie tam w czerwcu 2014 r. uruchomiony zostanie pierwszy w naszym kraju i w tej części Europy gazoport, który ma umożliwiać import 5 mld m sześc. LNG rocznie. Modernizacja tego obiektu pod kątem eksportu nie powinna być ani skomplikowana, ani specjalnie czasochłonna. Byłaby zapewne też tańsza. Eksperci twierdzą, że wystarczy za kilkaset milionów złotych wybudować instalację skraplającą, która korzystałaby już z istniejącej infrastruktury gazoportu: zbiorników, rurociągów, portu i falochronu.

Gdańsk blisko łupków

Budowa terminalu eksportowego w Trójmieście, najprawdopodobniej w Gdańsku, ma inną zaletę. Jak twierdzi Mikołaj Budzanowski, to właśnie na Pomorzu będzie zlokalizowane centrum wydobycia gazu łupkowego. – Tu swoje koncesje mają zarówno spółki nadzorowane przez Skarb Państwa, jak i zagraniczne firmy – dodaje.

Jak zaznacza, konkretne decyzje inwestycyjne mają zostać podjęte dopiero wówczas, gdy znane będą już szacunkowe zasoby gazu łupkowego, czyli w 2013 r. Budowa mogłaby ruszyć na początku 2014 r., a więc jeszcze przed uruchomieniem świnoujskiego terminalu importowego. Niewykluczone, że pierwsze partie gazu łupkowego zostaną wysłane za pośrednictwem nowego terminalu w 2015/2016 roku.

Według Mariusza Ruszela, eksperta Instytutu Kościuszki, LNG z Polski mogłoby trafić do Holandii oraz Wielkiej Brytanii, która ma rozbudowaną infrastrukturę służącą do odbioru gazu skroplonego.

Na razie import

Gaz-System, dzięki inwestycjom i usłudze wirtualnego rewersu na Gazociągu Jamalskim, zwiększył możliwości sprowadzania surowca aż o 3,3 mld m sześc. Najważniejsze z tych inwestycji to:

● tłocznia gazu w Goleniowie. Poprzez połączenie z gazociągiem Świnoujście

Szczecin (dziś Gaz-System ma podpisać umowę na jego budowę z firmą Pol-Aqua) i terminalem LNG będzie istotnym elementem korytarza gazowego Północ – Południe łączącego sieci Polski, Czech, Słowacji i Węgier;

gazociąg Polska – Czechy. Umożliwi nie tylko import gazu od strony południowej, lecz także eksport 0,5 mld m sześc. gazu rocznie;

● interkonektor w Lasowie, którego moce rozbudowano o 500 mln m sześc., do 1,5 mld m sześc.