W tym roku wyprzedażowe upusty już od pierwszych dni sięgają 30 – 50 proc., a nie jak przed rokiem, kiedy to zaczynały się od 20 proc. – Przeceny rozpoczęły się także dwa tygodnie wcześniej w porównaniu z rokiem poprzednim – mówi Dominika Musialik, marketing manager Silesia City Center w Katowicach.

Centra handlowe oczekują więc dużej frekwencji, szczególnie że sklepy pękają w szwach od towarów. Większość zimowego asortymentu nie znalazła nabywców w związku ze słabym popytem w październiku i listopadzie wywołanym zbyt ciepłą jak na tę porę pogodą. – We wszystkich naszych salonach można jeszcze bez przeszkód przebierać w modelach i rozmiarach, oszczędzając przy tym średnio 600 – 800 zł przy zakupie kompletu nart z wiązaniami. A 200 do 600 zł przy zakupie snowboardu i 200 – 1000 zł przy zakupie odzieży narciarsko-snowboardowej – wymienia Iwona Książek z sieci Intersport Polska.

Handlowcy mają nadzieję, że ze względu na bardzo bogatą ofertę konsumenci na zakupy udadzą się już teraz, a nie dopiero wówczas, gdy zaczną się największe sięgające 70 proc. przeceny. Aż 45 proc. osób w sondzie przeprowadzonej przez centrum handlowe Silesia City Center zadeklarowało, że nie zamierza czekać na dalsze obniżki. Centra handlowe przygotowują się zatem na 200 – 250 tys. klientów dziennie.

Tyle że także na te największe rabaty nie trzeba będzie teraz czekać tak długo, jak w poprzednich latach – do lutego czy marca. Już pod koniec stycznia sklepy mają zamiar wprowadzić najwyższe przeceny. Chcą bowiem jak najszybciej wystartować z wiosenną kolekcją, by odbić sobie tegoroczne straty. Zresztą nowa kolekcja zagościła już na półkach niektórych sklepów, m.in. w Benettonie, Sisley czy H&M.

Ile wydamy podczas łapania tegorocznych okazji? Eksperci szacują, że będzie to od 200 do 400 zł. Taką kwotę zadeklarowało 37 proc. osób, które wzięły udział w sondzie. Najbardziej rozrzutni przeznaczą na ten cel nawet 1 tys. zł – tyle pieniędzy zamierza wydać podczas zimowej wyprzedaży 5 proc. ankietowanych. Tradycyjnie głównym celem zakupów będą sklepy odzieżowe. Planuje je odwiedzić ponad 80 proc. Polaków.