Zainstalowana w telewizorze kamera wyłapuje w ułamku sekundy, że stojące przed nią osoby zawiesiły wzrok na ekranie. W jednej chwili, dzięki zainstalowanemu oprogramowaniu, kamera skanuje twarz i wie, kto patrzy: jakiej jest płci, ile ma lat, jaki ma kolor włosów. Obrazu nie rejestruje, zbiera jedynie statystyczne dane.

W taki sposób działa najnowsze oprogramowanie – AIM Suite Video Analytics – stworzone przez Intela, największego producenta procesorów na świecie.

– Na podstawie analizy zebranych danych w ułamku sekundy możemy wyświetlić na ekranie reklamę produktu, który potencjalnie zainteresuje stojącą przed nim osobę – mówi „DGP” Arkadiusz Hruszowiec, menedżer ds. rozwoju biznesu w Intelu.

Dodaje, że zastosowanie może być dużo szersze. Na podstawie zebranych danych sporządza się szczegółowe analizy i statystki dotyczące zachowania klientów. Dzięki nim można na przykład stwierdzić, które reklamy są najczęściej oglądane, a które wcale, jak długo i w którym miejscu sklepu.

– A to oznacza, że można wyświetlać różne reklamy na różnych monitorach, w zależności od potrzeb. Można też poprawić ekspozycję produktu – dodaje Arkadiusz Hruszowiec.

Intel liczy, że rozwiązaniem zainteresują się firmy żyjące z marketingu w miejscach sprzedaży. Według zrzeszającego branżę Polish Digital Signage Association, obecnie na rynku działa ok. 35 takich sieci reklamowych. Ich monitory wiszą w ponad 5,3 tys. miejsc w Polsce – galeriach handlowych, supermarketach, w salonach fryzjerskich.

By złowić za ich pośrednictwem klienta, firmy płacą rocznie kilkadziesiąt milionów złotych. Jak oszacowała firma CR Media Consulting, dwa lata temu wartość rynku wyniosła ok. 40 mln zł. W przyszłym miała sięgnąć nawet 100 – 150 mln zł, choć kryzys może zagrozić tym prognozom. Hamulcem rozwoju branży był dotychczas brak informacji o skuteczności reklamy. Teraz będzie mogła dokładnie poinformować reklamodawców nie tylko o tym, ile razy patrzono na ich monitory, ale również jak długo i kto.

Intel widzi także inne – niekoniecznie reklamowe zastosowania tej technologii. Skoro program bez problemu rozpoznaje twarz, może być używany przy autoryzacji pracowników w miejscach pracy zamiast odbijania karty.