zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Jaka stopa bezrobocia jest prawdziwa

skomentuj
Czy w Polsce panuje bezrobocie, czy brakuje rąk do pracy, jak to można często ostatnio usłyszeć?

Publikacja: 5 grudnia 2007, 18:20 Aktualizacja: 19 lutego 2008, 15:29

Bezrobocie oznacza sytuację, w której część zasobów pracy jest niewykorzystana. Różne są klasyfikacje bezrobocia. Jedną z nich jest podział na dobrowolne i przymusowe. To pierwsze obejmuje osoby, które z różnych przyczyn same zmieniają zajęcie i szukają nowej pracy. Nie wynika ono z braku miejsc pracy. Bezrobocie dobrowolne jest częścią bezrobocia frykcyjnego, wywołanego przez mało doskonały przepływ informacji między pracodawcami a pracobiorcami i odzwierciedla naturalny proces fluktuacji pracowników. Dopasowanie do siebie umiejętności, stanowiska pracy, branży i lokalizacji zakładu wymaga przetworzenia wielu informacji, a to zajmuje czas. Nie ma przecież dwóch takich samych miejsc pracy i dwóch takich samych pracowników. Bezrobocie jest tym mniejsze, im sprawniejszy jest system informacyjny, im więcej energii włożą w znalezienie siebie obie strony umowy o pracę.

Naturalny proces tworzenia i likwidacji miejsc pracy prowadzi także do bezrobocia strukturalnego, wynikłego z niedopasowania potrzeb firm i umiejętności pracowników na pewnym obszarze geograficznym. Ono też nie wynika z braku miejsc pracy, choć jest przymusowe. Praca bowiem jest, ale nie tam, gdzie mieszkają pracownicy albo chętni do jej podjęcia nie mają odpowiednich kwalifikacji. Sumę bezrobocia frykcyjnego i strukturalnego ekonomiści nazywają stopą bezrobocia równowagi lub naturalną stopą bezrobocia lub nawet stanem pełnego zatrudnienia, gdyż takie bezrobocie jest w dużej mierze niezależne od koniunktury gospodarczej. Zależy ono głównie od rozwiązań instytucjonalnych, w tym: systemu informacji, poziomu zasiłków dla osób bez pracy, elastyczności systemu edukacji względem potrzeb firm oraz gotowości do zmiany miejsca zamieszkania. Poprawa albo pogorszenie koniunktury wpływają zaś na stan bezrobocia cyklicznego.

Po wprowadzeniu tych paru pojęć można pokusić się o wyjaśnienie sytuacji w Polsce. Nasz system dobierania par pracowników i pracodawców jest niewydolny, więc relatywnie wysoki jest poziom bezrobocia frykcyjnego. Poważniejszym problemem stała się jednak wysokość bezrobocia strukturalnego. Przykładem jest budownictwo. Zmierzch szkolnictwa zawodowego w budownictwie nastąpił podczas ponadczteroletniej recesji w tym sektorze; zwolniono wtedy ponad 40 proc. pracowników. Kiedy nastąpił boom budowlany, zaczęło brakować fachowców, bo szkoły budowlane wypuszczały małą liczbę absolwentów, część wcześniej zwolnionych osób udała się już na emigrację zarobkową albo znalazła inną pracę. Chętnym do pracy brakuje zaś umiejętności.

MACIEJ KRZAK

ekspert ds. gospodarki Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, wykładowca Wyższej Szkoły Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
mieszkanie, dom, nieruchomość, nieruchomości

Remont mieszkania? Owszem, ale nie w tym roku

Ponad 41 proc. gospodarstw domowych w Polsce planuje w latach 2012 – 2013 remont lub modernizację mieszkania czy domu – wynika z badań przeprowadzonych przez ASM Centrum Badań i Analiz Rynku. To nieco mniej niż w czasie ubiegłorocznego badania, kiedy takie prace deklarowało 46,1 proc. gospodarstw domowych.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste