"Merkel i Sarkozy pracowicie przygotowują europrzewrót: własny traktat dla większej stabilności euro, pisany wyraźnym niemieckim charakterem pisma, który podpiszą również inne państwa euro i UE" - albo i nie podpiszą" - informuje "Bild".

Merkozy - nowy przywódca strefy euro

"Aby uniknąć zarzutów o hegemonię i podziału UE, "Merkozy" (skrót od nawisk Merkel i Sarkozy - PAP) starają się pozyskać między innymi Polskę i Szwecję, które mogłyby się przyłączyć jako kraje spoza strefy euro" - pisze gazeta, dodając, że przywódcy Francji i Niemiec raczej nie uwzględniają w swych planach zdania Komisji Europejskiej i Wielkiej Brytanii.

Nowy traktat: reformy emerytur, podatków, hamulec zadłużenia

Według dziennika traktat będzie dotyczył reform systemu emerytalnego i podatków, polityki oszczędnościowej i wprowadzenia "hamulca zadłużenia", czyli maksymalnej granicy długu państwa oraz wzajemnej kontroli. Niemcy miałyby zgodzić się na to, by Europejski Bank Centralny kupował w przyszłości obligacje państw z problemami zadłużenia.

Nie wszystkim w Europie Merkozy sie podoba

Wiceprzewodnicząca KE Viviane Reding zareagowała sceptycznie. ""Merkozy" to bez wątpienia silny motor w walce z kryzysem. Ale sam silnik nie gwarantuje jeszcze, że samolot poleci we właściwym kierunku. W kokpicie musi siedzieć pilot, który wie, co jest w interesie wszystkich 27 państw UE. Temu zadaniu może sprostać jedynie Komisja Europejska" - powiedziała Reding "Bildowi".

O tym, że Niemcy i Francja rozważają zaproponowanie krajom UE nowego paktu stabilności, który miałby formę umowy międzyrządowej i zawarty zostałby poza europejskim porządkiem prawnym - niemieckie media informowały już w miniony weekend.

Nowy  plan przewiduje włączeniu do obrony euro 27 państw, w tym Polski

W poniedziałek minister finansów Wolfgang Schaeuble zastrzegł jednak, że jest to rozwiązanie "rezerwowe" - gdyby nie udało się wystarczająco szybko porozumieć w sprawie ograniczonej zmiany traktatu UE, prowadzącej do wzmocnienia dyscypliny finansowej w eurolandzie. Zmiana traktatu wymaga zgody wszystkich 27 członków UE. "Najchętniej rząd działałby w ramach traktatów UE" - powiedział Schaeuble.

Według ministra ewentualny nowy pakt stabilności mógłby być otwarty także na kraje spoza strefy euro, w tym Polskę. "Każdy kraj, który zechce, mógłby się przyłączyć. Wybór należałby do Polski" - powiedział Schaeuble.

Merkel i Sarkozy mają przedstawić propozycje nowelizacji traktatu na szczycie UE 8-9 grudnia. Berlin chce m.in. zaostrzenia kontroli nad polityką budżetową krajów eurolandu, a nawet możliwości zaskarżenia przed Europejski Trybunał Sprawiedliwości krajów notorycznie łamiących zasady dyscypliny finansowej. Jak informował Schaeuble, Niemcy proponują uzupełnienie dotyczącego tylko strefy euro 14. protokołu do Traktatu Lizbońskiego.

Możliwe, że o niektórych szczegółach swoich propozycji przywódcy Francji i Niemiec poinformują jeszcze w tym tygodniu. Na czwartkowy wieczór Sarkozy zapowiedział wystąpienie na temat polityki europejskiej, zaś w piątek rano Merkel przedstawi w Bundestagu informację rządu przed planowanym na przyszły tydzień szczytem UE.