Miałaby się tym zająć agencja, na której czele stanąłby prezes powoływany bezpośrednio przez premiera, na wniosek szefów resortów spraw zagranicznych i gospodarki – podaje źródło w MSZ.

Agencja byłaby nadzorowana i oceniana przez radę, w której oprócz przedstawicieli instytucji centralnych znaleźliby się też przedstawiciele środowisk biznesowych. Jak podało źródło, to właśnie przede wszystkim przedstawiciele najważniejszych organizacji samorządu gospodarczego (m.in. Lewiatana, BCC, KIG, Fundacji Instytut Studiów Wschodnich) są zwolennikami proponowanych rozwiązań. Dotychczasowy system promocji polskiej gospodarki jest rozdzielony na różne instytucje, słabo skoordynowany, bez wspólnej strategii. Powoduje to, że promocja polskiego biznesu jest nieskuteczna.

Nowa agencja przejęłaby budżety i pracowników obecnych instytucji – m.in. wydziały promocji handlu i inwestycji w ambasadach, które teraz podlegają resortowi gospodarki.

Oznacza to, że zostałyby one w pełni włączone do struktury polskich placówek dyplomatycznych.