Z danych firmy windykacyjnej Kruk wynika, że coraz więcej osób nie jest w stanie spłacać swojego zadłużenia. – Wartość kredytów, których nie jesteśmy w stanie regulować terminowo, to już ponad 35 mld zł – mówi Piotr Krupa, prezes Kruka.

Z okazji przypadającego na dziś Ogólnopolskiego Dnia bez Długów, którego „DGP” jest patronem medialnym, firma Kruk przedstawiła raport „Dom wychodzący z długów”. Wynika z niego, że jednymi z podstawowych powodów zadłużania się jest życie ponad stan oraz dokonywanie dużych zakupów bez planu finansowego. Raport podkreśla też, że wielu Polaków bardzo długo mieszka pod jednym dachem z rodzicami. To powoduje, iż nie uczą się odpowiedzialności za swoje decyzje finansowe, a gdy popadają w kłopoty związane z zadłużeniem, liczą na to, że problem rozwiążą rodzice. Gdy zaczynają żyć na własny rachunek, nie potrafią zarządzać domowym budżetem.

Tylko 17 proc. Polaków z zasady nie zaciąga pożyczek. Zdecydowana większość, bo aż 83 proc., deklaruje otwartość na zadłużanie się. Z raportu Kruka wynika, że najczęściej zadłużeni są mężczyźni w wieku między 35. a 45. rokiem życia. Zwykle są głową rodziny z więcej niż dwójką dzieci. Najwięcej osób ma długi w wysokości ok. 6 tys. zł. Jako główne przyczyny zadłużania się Polacy podają zbyt niskie zarobki, które nie wystarczają na podstawowe potrzeby – tak twierdzi 71 proc. badanych. Jako główna przyczyna kłopotów z regularnym spłacaniem kredytów i pożyczek wymieniana jest utrata zatrudnienia.

Raport prezentuje też podstawowe modele zachowań finansowych, które pozwolą uniknąć wpadnięcia w spiralę zadłużenia. Najważniejsze z nich to dbanie o to, by nie wydawać więcej, niż się zarabia, terminowe spłacanie rat kredytów oraz konieczność posiadania odłożonych środków na czarną godzinę. Autorzy raportu radzą też, by większe wydatki, związane z zakupem sprzętu AGD, samochodu czy wyjazdem na urlop, planować z odpowiednim wyprzedzeniem.