Rostowski poinformował w środę, że jego resort na przyszły rok przygotuje trzy warianty budżetu, zakładające odpowiednio wzrost PKB: o 3,2 proc., 2,5 proc. i spadek PKB o 1 proc., czyli "recesyjny". Minister powiedział, że w grudniu zostanie podjęta ostateczna decyzja, który wariant zostanie wybrany. Będzie ona zależała od tego, jak się będzie rozwijać sytuacja w Europie.

"To jest rząd, który co innego mówi, co innego robi, a prowadzi nas szlakiem wytyczonym przez premiera Papandreu, Berlusconiego. Widać wyraźnie, że sytuacja finansowa jest dramatyczna, a jeszcze rządu nie ma. Teraz słyszymy o jakimś przyspieszeniu. To kolejna zagrywka medialna" - powiedział w czwartek Błaszczak dziennikarzom w Sejmie.

W ocenie szefa klubu PiS, budżet przygotowany przez rząd PO i PSL okazał się "kiełbasą wyborczą". "Premier Tusk, niczym premier Węgier Ferenc Gyurcsany, mówił co innego, robił co innego" - zauważył.

"PO jest rzeczywiście sprawna w tłumaczeniu swojej bezczynności i indolencji. Jest też sprawna w powodowaniu sytuacji, w której mamy do czynienia z krachem finansowym, a przedstawia nam się to w ten sposób, że zawinił ktoś inny. Król jest nagi. W kampanii wyborczej mówili co innego, po zakończeniu kampanii sytuacja jest zupełnie inna. Nie reagują na tę sytuację. To jest niepoważne" - powiedział Błaszczak.

PiS złożyło w środę projekty usprawniające m.in. ściągalność podatków

Jak podkreślił, 2 mln Polaków pozostaje bez pracy, a co dziesiąta rodzina jest zadłużona. "A rząd mówi, że winien jest nie on, ale sytuacja w strefie euro. To jest po prostu przejaw braku odpowiedzialności i przejaw braku kompetencji" - uważa poseł.

Przypomniał, że PiS złożyło w środę projekty usprawniające m.in. ściągalność podatków. Dodał, że Polska, "chwała Bogu", nie jest w strefie euro, bo musiałaby płacić za kredyty zaciągnięte przez Grecję czy Włochy.

Błaszczak poinformował w czwartek po południu PAP, że klub PiS zwrócił się do marszałek Ewy Kopacz o rozszerzenie porządku obrad Sejmu, który wznawia pierwsze posiedzenie 17 listopada, o informację rządu na temat stanu finansów państwa.

"W poprzedniej kadencji Sejmu zgłaszaliśmy wniosek o debatę ws. finansów państwa. Minister Rostowski nie odpowiedział na pytania. Wtedy atakował opozycję. Mamy nadzieję, że teraz odpowie na pytania dotyczące finansów kraju i jego rozwoju" - powiedział Błaszczak.