Proces poszukiwania inwestora dla Grupera trwa od kilku miesięcy i wchodzi w końcowy etap. Według informacji „DGP” właścicielom serwisu doradza CAG, firma specjalizująca się w tego typu transakcjach, która poszukiwała m.in. inwestora dla Grupy o2. Zaproszenia do transakcji wysłała do kilkunastu spółek z branży i funduszy inwestycyjnych.

– Na krótkiej liście jest około pięciu podmiotów branżowych i finansowych. Więcej na tym etapie nie mogę powiedzieć – mówi Tomasz Dalach, jeden z założycieli Grupera i prezes spółki. Oprócz niego udziałowcami są Marek Borzestowski (twórca Wirtualnej Polski), Piotr Majcherkiewicz (były prezes Wola Info) i Anna Mikołajczyk. Mają 80 proc. udziałów. 10 proc. należy do Polskapresse, wydawcy dzienników regionalnych i ogólnopolskiego „Polska The Times”.

Dalach nie ujawnia, na ile wycenia wartość spółki. Mówi tylko, że udziałowcy chcieliby zakończyć proces poszukiwania inwestora w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Wśród chętnych wymienia się największy serwis e-handlu: Allegro i Agorę, wydawcę „Gazety Wyborczej”. Zdaniem analityków obaj gracze mogą być zainteresowani Gruperem, bo ich własne serwisy nie podbiły rynku. Allegro uruchomiło Citeam, który wsparło kampanią reklamową w telewizji, Agora stworzyła HappyDay. Zainteresowany może być też Onet, który nie ma własnego narzędzia do handlu.

Internet

Internet

źródło: ShutterStock

Według informacji „DGP” bardzo poważnym kandydatem na inwestora może się okazać jednak Google. Koncern od dawna chce wejść na rynek zakupów grupowych. Po niepowodzeniach z własnym serwisem Google Offers koncern postanowił rozejrzeć się za akwizycjami. 19 września kupił w Niemczech DailyDeals, tamtejszego klona Groupona. – To przejęcie sygnalizuje, że Google ma intencje rozszerzenia swojej obecności na rynku zakupów grupowych w Europie i może przegonić Groupona w wielu krajach kontynentu – twierdzi Matt Brian z serwisu branżowego The Next Web. Z naszych informacji wynika, że Amerykanie rozmawiają z założycielami Grupera. Google odmówił komentarza w tej sprawie.

Tomasz Dalach też nie chce się odnosić do tych informacji. Podkreśla jedynie, że spółka szybko się rozwija. – Jesteśmy największym niezależnym serwisem zakupów grupowych w regionie Europy Środkowej i Wschodniej, który na dodatek jest rentowny, co jest ewenementem w branży – zapewnia. Spółce udało się wypracować rentowność już po 10 miesiącach od startu. Nie ujawnia jednak, jaki jest poziom przychodów czy wynik finansowy.

Na naszym rynku Gruper ustępuje tylko Grouponowi, polskiemu oddziałowi globalnego giganta. Konkurencja jest jednak dużo większa. Według założycieli Godealla, agregatora serwisów zakupów grupowych, w kraju działa 80 takich serwisów. To m.in. Okazik.pl, MyDeal, FastDeal, Cuppon, SweetDeal. Przy tak dużej konkurencji większości z nich trudno będzie uzyskać rentowność. Gruper podkreśla, że ten etap ma już za sobą. – Nie potrzebujemy pieniędzy na przetrwanie, szukamy partnera, z którym będziemy się dalej dynamicznie rozwijać – dodaje Dalach.

W planach są przejęcie 3 – 4 firm w Polsce i ekspansja zagraniczna. Gruper ma na celowniku kilka spółek w krajach ościennych.

Po przejęciu Grupera Google mógłby przegonić Groupona

Inwestorzy doceniają handel w sieci

Zakupy grupowe podbijają internetowy handel, odkąd na rynku pojawił się amerykański Groupon. Założony przez Andrew Masona w Chicago serwis oferował klientom 50 proc., 60 proc., a nawet 70 proc. zniżki na masaże, usługi fryzjerskie, kosmetyczne, wizyty w restauracjach. Od tego się zaczęło. Dziś w systemie wysokich rabatów sprzedawane są wycieczki turystyczne, a nawet produkty takie jak samochody. Inicjatywa Masona od razu zyskała rzesze naśladowców. Tylko na polskim rynku działa kilkadziesiąt serwisów oferujących zakupy grupowe.

W ubiegłym tygodniu Groupon zadebiutował na amerykańskiej giełdzie. W pierwszym dniu notowań jego akcje wzrosty o 40 proc., i to mimo że jej wyniki finansowe są słabe – przy przychodach rzędu 1,6 mld dol. spółka zanotowała w tym roku 284 mln dol. straty. Wycena spółki na giełdzie osiągnęła 19 mld dol.

Analitycy szacują jednak, że w 2012 r. zarobi ona na czysto 40 mln dol.