Niedawno kampanię marketingową rozpoczął Kredyt Bank. Zachętą do pożyczania ma być niska cena. – Rzeczywista stopa procentowa nowego kredytu gotówkowego w kwocie 15 tys. zł wynosi tylko 10,25 proc. – mówi Anna Dąbkowska, dyrektor Biura Strategii Klienta w Kredyt Banku. Maksymalna wysokość kredytu wynosi 120 tys. zł. Taką pożyczkę można wziąć na 7 lat.

Specjalną ofertę kredytów gotówkowych wprowadził też PKO BP. Do połowy grudnia ci, którzy zdecydują się na skorzystanie z pożyczki pod nazwą Mini Rata, zostaną zwolnieni z prowizji za jej udzielenie. Najniższe możliwe oprocentowanie tego kredytu to obecnie 6,9 proc. PKO BP daje możliwość zadłużenia się na maksymalnie 20 tys. zł, a zobowiązanie będzie można spłacać przez 7 lat.

Nową ofertę wprowadził również ING. Kieruje ją nie tylko do osób, które prowadzą już w tym banku rachunek, ale także do tych, które do tej pory nie korzystały z jego oferty. Maksymalna kwota kredytu to w tym przypadku 50 tys. zł, a oprocentowanie uzależnione jest od czasu, na jaki udzielona jest pożyczka. Jeśli nie przekracza 36 miesięcy, jest ono stałe i wynosi 10,50 proc. Jeśli kredyt ma być udzielony na dłuższy okres, bank zastrzega sobie wprowadzenie zmiennego oprocentowania po zapłaceniu 36. raty.

Pieniądze

Pieniądze

źródło: ShutterStock

ING do każdego takiego kredytu dodaje książkę. BZ WBK zaś dokłada 100 zł w gotówce.

Getin Noble Bank promuje swój kredyt konsolidacyjny. Osoby, które z niego skorzystają, mogą pożyczyć jeszcze dodatkowo 2 tys. zł na wydatki świąteczne.

Jednak analitycy nie są pewni, czy promocja kredytów gotówkowych nie służy jedynie... promocji. – Chociaż rok temu kilkanaście banków też miało takie oferty, łączna wartość udzielonych pożyczek niewiele wzrosła. Taka sytuacja może się powtórzyć obecnie – mówi Michał Sadrak z Open Finance.

Świąteczna oferta banków jest atrakcyjna dla mniej zamożnych klientów

Takie pożyczki są atrakcyjne dla mniej zamożnych klientów, dla których wydatki związane z Bożym Narodzeniem stanowią duże obciążenie. A banki ostatnio nie przepadają za tego typu pożyczkobiorcami. Ich ostrożność zwiększają też nowe wymagania Komisji Nadzoru Bankowego. W rezultacie spora część osób, które chciałyby pożyczyć na święta, może nie mieć odpowiedniej zdolności kredytowej.