Premier Grecji Georgios Papandreu wycofuje się z planu przeprowadzenia referendum w sprawie najnowszego porozumienia z Brukselą o warunkach uratowania kraju przed bankructwem.

Referendum nie będzie, jeśli opozycja zgodzi się na zatwierdzenie pakietu w parlamencie – oświadczył szef greckiego rządu.

W ten sposób spełniają się żądania, które dzień wcześniej na spotkaniu w Cannes przedstawili Papandreu prezydent Francji i kanclerz Niemiec.

W zamian za poparcie opozycyjnej Nowej Demokracji premier zgodził się na podjęcie rozmów o powołaniu przejściowego gabinetu, który zajmie się wprowadzeniem w życie umowy z Brukselą. Kolejnym krokiem mają być wcześniejsze wybory.

Porozumienie wypracowane 26 października i zakwestionowane przez niedawny pomysł rozpisania referendum zakłada darowanie Grecji połowy długów zaciągniętych wobec prywatnych wierzycieli oraz kolejny pakiet pomocowy 130 mld euro. Wszystko w zamian za drastyczny trzyletni plan oszczędnościowy, który może doprowadzić do obniżenia dochodu narodowego kraju o 15 – 20 procent.

Zmiana stanowiska Papandreu to w znaczniej mierze wynik działań Angeli Merkel i Nicolasa Sarkozy’ego. Po raz pierwszy niemiecka kanclerz nie wykluczyła, że Grecja będzie musiała opuścić Euroland. – Grecja w strefie euro jest dla nas rzeczą ważną, ale jeszcze ważniejszą jest stabilność w unii walutowej – oświadczyła. Z kolei Sarkozy straszył, że Grecja nie otrzyma kolejnej (8 mld euro) transzy pomocy, dopóki sprawa referendum nie zostanie ostatecznie rozstrzygnięta. Bez tej część pomocy, która pierwotnie miała być wypłacona już we wrześniu, grecki rząd będzie w stanie funkcjonować jeszcze tylko kilka tygodni.

Jeszcze dalej posunęła się Komisja Europejska. Jej rzeczniczka Karolina Kottova oświadczyła, że w razie opuszczenia strefy euro Grecja będzie musiała także zrezygnować z członkostwa w samej Unii Europejskiej. A parlament Holandii zapowiedział, że nie ratyfikuje umowy o ratunku dla Grecji, dopóki kryzys w Atenach nie zostanie przełamany.

Prezydent Barack Obama, który bierze udział w rozpoczętym wczoraj w Cannes szczycie G20, przyznał, że dziś „dla światowych przywódców absolutnym priorytetem jest przełamanie kryzysu zadłużenia”. A prezydent Chin Hu Jintao zapowiedział, że do czasu zatwierdzenia przez Greków planu pomocowego jego kraj nie wesprze finansowo strefy euro.