Ceny mogą wzrosnąć jeszcze bardziej, bo sama cena energii to połowa jej kosztów. Druga połowa to koszty przesyłu. W URE jest już wniosek PSE-Operator o zatwierdzenie taryfy przesyłowej. Od niej zaś zależą ceny pozostałych dystrybutorów energii. W 2011 r. rachunki za prąd wzrosły o 3,8 – 7,4 proc.

Sprzedawcy energii zażądali nawet dwucyfrowych podwyżek, bo w październiku ze strony kopalń padła zapowiedź podniesienia cen węgla. Nawet o 15 – 25 proc., w zależności od kopalni. Zdaniem ekspertów podwyżka cen węgla średnio o 20 proc. podniesie końcową cenę energii o co najmniej 10 proc. Kopalnie windują ceny, bo – jak tłumaczą – potrzebują pieniędzy na inwestycje, a poza tym równają ceny do obowiązujących na rynkach światowych.