Jak twierdzą eksperci z firmy doradczej KPMG, już w 2015 roku wypijemy luksusowe alkohole za ponad miliard złotych. To więcej, niż jest u nas wart rynek odnowy biologicznej.

Zasadniczy wpływ na to będą miały whisky, tequila, koniak i szampan, które już nie tylko zdobywają polski rynek poprzez hotele, restauracje i catering, ale w coraz większym zakresie opanowują półki w sklepach. Największym wzięciem wśród Polaków cieszy się whisky – eksperci szacują, że jej sprzedaż w przeciągu pięciu lat zwiększy się o 106 proc. – Wzrost w segmencie whisky jest widoczny już od kilku lat. Wynika to między innymi z tego, że alkohole te stały się bardziej dostępne cenowo, przez co więcej osób może sobie na nie pozwolić – uważa Anna Załuska z grupy CEDC. Jak dodaje, tylko w tym roku wartość rynku whisky zwiększyła się o 30 proc. Przykładami świetnie radzących sobie na tym rynku marek są importowane Grant’s, Jim Beam, Johny Walker czy Ballantine’s Finest.

O tym, że jest to bardzo przyszłościowy rynek, świadczyć może to, że w tym roku działalność w Polsce rozpoczęło The Scotch Malt Whisky Society – stowarzyszenie butelkujące jedne z najlepszych i najrzadszych whisky na świecie. Posiada ono w swojej ofercie whisky pochodzące z pojedynczego słodu i pojedynczych beczek. Ceny półlitrowej butelki zaczynają się od 100 zł, a kończą nawet na kilkunastu tysiącach.

Jak zauważa Krzysztof Michalski, general manager Diageo Polska, firmy dystrybuującej alkohole, Polacy coraz więcej podróżują, są otwarci na zmiany, nowe smaki i doznania, dlatego bardzo chętnie eksperymentują także z alkoholem.

Zdaniem ekspertów z KMPG rynek będzie dynamicznie się rozwijał również dzięki... kobietom, które coraz częściej są odbiorcami alkoholi z górnej półki. Jak wynika z tegorocznych badań IQS-Quant Group, po whisky, gin i brandy sięga już 19 proc. pań. Płeć piękna nadal jednak preferuje wino, dlatego przede wszystkim rozwój w tej kategorii będzie jej udziałem. Zdaniem specjalistów z firmy Ambra, będącej dystrybutorem wina, niewykluczone jest w ciągu najbliższych 5 – 10 lat nawet podwojenie rynku wina w Polsce.