"Skala działania NBP był mniejsza niż przed tygodniem. Raczej odbierałbym to jako działanie, które ma przypominać, że bank centralny czuwa i pilnuje sytuacji, niż faktycznie umacnia złotego.

Działania NBP mogą być też spowodowane zbliżającymi się wyborami. Na rynku pojawiły się głosy, że mogą nastąpić dość mocne zmiany w rządzie, to może niepokoić rynek. Bank centralny daje sygnał, że monitoruje sytuację i będzie utrzymywał kurs złotego na stabilnym poziomie.

Kolejna większa interwencja NBP może nastąpić w powyborczym tygodniu w przypadku, gdy na wyniki wyborów rynek zareaguje znacznym osłabieniem złotego".