Około 3 mld zł wynosi wartość aktywów publicznych FIZ, do których mogą przystępować drobni inwestorzy – szacuje Marek Mikuć, wiceprezes Allianz TFI. Przed rokiem było to ok. 1,5 mld zł. – Pieniądze będą napływać do tych funduszy, dopóki na giełdy nie powróci na stałe spokój – mówi wiceprezes Allianz TFI.

Zainteresowanie publicznymi FIZ Mikuć tłumaczy tym, że dają one zarządzającym możliwość bardziej swobodnego inwestowania, np. w instrumenty pochodne, pozwalające zarabiać nawet na spadkach kursów akcji. Żeby w nie zainwestować, zwykle wystarcza już 1 tys. zł.

– Wciąż jednak większość aktywów FIZ, o wartości ok. 19 mld zł, jest ulokowana w funduszach niepublicznych, które dają osobom bogatym możliwość optymalizacji podatkowej – mówi Mikuć.

Według danych Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA) wartość aktywów FIZ od końca lipca, gdy na giełdach zaczęły się ostre spadki, nie zmieniła się (wynosi 22 mld zł), podczas gdy w przypadku funduszy otwartych stopniała z 97 mld zł do 89 mld zł. Zjawisko to nie dotknęło FIZ, z których trudniej wyjść. Udział aktywów FIZ w aktywach funduszy ogółem na koniec sierpnia sięgał 19,8 proc., podczas gdy pod koniec 2010 r. był na poziomie 9,7 proc.

Rok 2011 będzie czwartym z rzędu, w którym liczba zezwoleń Komisji Nadzoru Finansowego na uruchomienie FIZ (do wczoraj 49) przekroczy liczbę zezwoleń na start funduszy otwartych (6). W tej chwili nadzór rozpatruje 41 wniosków o utworzenie FIZ i 4 w sprawie już otwartych. Łącznie zarejestrowanych jest 418 funduszy i subfunduszy inwestycyjnych otwartych i 362 zamknięte.

– Liczba FIZ-ów będzie rosła także ze względu na nowelizację ustawy o funduszach inwestycyjnych, która ułatwia ich działalność – mówi Marcin Dyl, prezes zarządu IZFiA. Sejm uchwalił ją 16 września. Znosi ona m.in. konieczność uzyskania zezwolenia KNF na działalność podmiotu prowadzącego FIZ niepubliczny.