Przez dwa tygodnie w ramach akcji prowadzonej wspólnie ze Związkiem Przedsiębiorców i Pracodawców oraz fundacją Forum Obywatelskiego Rozwoju prof. Leszka Balcerowicza publikowaliśmy materiały dotyczące największych barier prawnych, podatkowych i biurokratycznych, jakie codziennie pokonywać muszą polskie firmy.

Z badań instytutu Maison przeprowadzonych na zlecenie ZPP wynika, że według 45 proc. przedsiębiorców największą przeszkodą w ich rozwoju są wysokie koszty pracy – za zatrudnienie pracownika, który na rękę dostaje 1300 zł, muszą odprowadzać państwu haracz w wysokości niemal 900 zł. 32 proc. firm wskazuje na wysokie podatki – z każdych zarobionych 100 zł oddają państwu 42,3 zł. Dużą przeszkodą jest także niestabilne prawo – jak policzyliśmy, sama ustawa o podatku VAT nowelizowana jest przeciętnie dwa razy w roku.

Politycy nie rozumieją, że te ograniczenia mają przełożenie nie tylko na kondycję firm, ale na stan całej gospodarki i dobrobyt obywateli. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) obliczyła, że poluzowanie regulacji w najważniejszych sektorach gospodarki przyspieszyłoby wzrost naszego PKB o 1,4 proc. rocznie. A zmniejszenie kosztów pracy o połowę spowodowałoby, że firmy zaczęłyby zatrudniać pracowników i w ciągu dwóch lat bezrobocie spadłoby z 11,7 do 6 – 7 proc.

Politycy przed wyborami zapewniają, że postarają się spełnić postulaty przedsiębiorców, ale po wyborach plany reform chowają do szuflad. – Nie wiedzą, jak się do tego zabrać. Ale też ten system nie nadaje się do zreformowania. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wysadzenie go w powietrze i zbudowanie od nowa – uważa Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha.

Zwraca też uwagę, że odkładając reformy, politycy często argumentują, że „w chwili obecnej nie stać na nie budżetu”. – Dowcip polega na tym, że należy zmienić źródła przychodów budżetowych, tzn. zmniejszyć opodatkowanie pracy, a zwiększyć podatki od konsumpcji. Tyle że to oznacza konieczność reformy systemu pomocy społecznej, który nie spełnia swojego zadania, bo często pomaga tym, którym nie chce się pracować, zamiast tym, którzy naprawdę nie mają co włożyć do garnka – mówi Gwiazdowski.

Eksperci zgadzają się, że skoro pomysł idealny polegający na zburzeniu obecnego systemu i zbudowaniu go od nowa jest niemożliwy do zrealizowania, to należy przeprowadzić dogłębną deregulację obecnych przepisów.

– To realistyczny cel. Najważniejsze, aby to deregulowanie oprzeć na dwóch zasadach. Pierwsza to zasada pożyteczności, która mówi, że interwencja państwa ma zwiększać dobrobyt społeczeństwa, a każda interwencja, która nie spełnia tego celu, powinna być zaniechana. Druga zasada dotyczy efektywności interwencji – każda interwencja, która osiąga pożądany cel wyższym kosztem, powinna zostać zastąpiona interwencją, która osiąga ten sam cel niższym kosztem – wylicza Paweł Dobrowolski, prezes fundacji FOR.

Ale politycy nie są w stanie zrealizować tych celów. Dlatego „DGP”, ZPP i FOR postanowiły wspólnie przygotować raport, w którym spisane zostaną największe problemy, jakie dotykają przedsiębiorców w dziedzinie prawa, administracji i podatków oraz zaproponowane konkretne rozwiązania. Raport powstanie na podstawie doświadczeń i postulatów firm z całej Polski. Przedsiębiorcy będą mogli dzielić się nimi za pośrednictwem specjalnie utworzonej w tym celu strony internetowej www.ulepszprawo.pl, która ruszy 9 września – dokładnie na miesiąc przed wyborami parlamentarnymi.