Liczba sieci zwiększa się u nas błyskawicznie – średnio o 24 proc. rocznie, podczas gdy średnia europejska wynosi 8,1 proc. – wynika z badań przeprowadzonych w 17 krajach UE przez Europejską Federację Franczyzy.

Szybszym rozwojem może się pochwalić jedynie Belgia, gdzie w skali roku liczba sieci oferujących biznes na zasadzie franczyzy zwiększała się o 30 proc., oraz Szwecja, gdzie przyrasta ich o 29 proc. rocznie. – Dwucyfrowy rozwój jest możliwy do osiągnięcia przez Polskę także w kolejnych latach – uważa Adam Wroczyński, analityk z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.

Choćby dlatego, że liczba sieci jest u nas mniejsza w porównaniu z takimi krajami jak Hiszpania czy Francja, a polski rynek jest równie duży i chłonny jak one. Poza tym w Polsce wciąż dominują sieci z sektora dystrybucyjnego. W innych krajach Europy 70 proc. biznesów franczyzowych to sieci usługowe. Będziemy doganiać pod tym względem Europę, co daje perspektywy na kolejne wzrosty w liczbie sieci.

Polski rynek zdominowały rodzime koncepty. Ich udział sięga już 73 proc. Najbardziej nieufni wobec zagranicznych systemów pozostają franczyzobiorcy z Francji, Wielkiej Brytanii oraz z Włoch, w których tylko 4 proc. sieci ma zagraniczny rodowód.