Cena metra kwadratowego mieszkania w Warszawie spadła w lipcu po raz pierwszy poniżej 9 tysięcy zł, do 8921 zł. Wystarczył miesiąc, aby średnie ceny mieszkań w Poznaniu i Warszawie spadły o 1,6 proc.
Publikacja: 26 sierpnia 2011, 03:00 Aktualizacja: 26 sierpnia 2011, 15:09
– Mieszkania czekają na klientów, a klienci na niższe ceny – ocenia sytuację Marcin Drogomirecki, analityk serwisu Oferty.net. I ta strategia zaczyna działać. W lipcu, w porównaniu do czerwca o 1,3 proc. spadły ceny mieszkań w Łodzi, w Sopocie – o 1,2 proc. Jednak w Sopocie mieszkania nadal są najdroższe w kraju. Średnia cena metra kwadratowego wynosi tu niemal 9,7 tys. zł.
Jedynym miastem, w którym w lipcu ceny rosły, był Lublin, gdzie metr kwadratowy podrożał przeciętnie o 1,8 proc. Jednak może być to efekt jednorazowy. Na lubelskim rynku nieruchomości pojawiła się po prostu znacznie większa niż w poprzednich miesiącach podaż mieszkań w nowych budynkach zlokalizowanych w centrum miasta.
Zdaniem analityków spadki cen na rynku nieruchomości spowodowane są m.in. sytuacją na rynku kredytowym. Z powodu kolejnych podwyżek stóp procentowych koszty kredytu w złotych znacznie podrożały. Ponadto Polbank, Alior, mBank i MultiBank wycofały się z udzielania finansowania we frankach szwajcarskich.
– Frank pozostał w ofercie BPH, Nordei, PKO BP i Deutsche Banku PBC. Ale PKO BP ma zaporowe marże, a DB oczekuje od klienta dochodów na poziomie 16 tys. zł miesięcznie – mówi Marcin Krasoń, analityk Open Finance. Dodaje, że pewne ożywienie na rynku nieruchomości może nastąpić we wrześniu.
Pod koniec sierpnia wchodzą zmiany w programie „Rodzina na swoim”. Zgodnie z nimi o dopłaty do rat kredytu będą mogli się ubiegać także single oraz osoby pozostające w związkach partnerskich. Jednak na razie podaż mieszkań we wszystkich największych miastach Polski jest tak duża, że wzrost cen jest mało prawdopodobny.
1: dert z IP: 31.61.130.* (2011-08-26 06:13)
chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego , że ceny mieszkań lecą na łeb i szyję. Myślę, że w ciągu roku spadną o 10-15 %. Tylko szaleniec kupuje teraz mieszkania. Co do Lublina to przypadek. Po prostu w centrum pojawiło się kilka apartamentowców [Nord Parki, Millenium Parki, Misjonarskie itp] i to one zawyżyły średnią ofertową. Moim zdaniem największe topnięcie będzie w Lublinie, zwłaszcza na rynku wtórnym. Przecież to chore aby za 40 letnie mieszkanie płacić więcej niż za nowe wysposażone pod siebie !! Idzie niż demograficzny, skończą się studenci na wynajem i Lublin mieszkaniowo padnie.
2: ob z IP: 89.68.116.* (2011-08-26 07:05)
Wreszcie rozsądek wraca a nie cinkciarstwo mieszkaniowe
3: sss z IP: 89.75.134.* (2011-08-26 07:42)
Tam. Kogo stać na kupno mieszkania??. Głupowaty artykuł, jeśli ktoś bierze kredy (biorąc pod uwagę fakt przyznania kredytu) zadłużając się na 20 lat+, to można to nazwać tylko głupotą lub nieodpowiedzialnością przy tej sytuacji gospodarczej która jest bardzo niepewna.
No chyba, że zarabia tyle iż ma szanse spłacić kredyt w ciągu max. 5 lat ale takich osób jest bardzo mało.
4: as z IP: 89.167.45.* (2011-08-26 09:22)
Do 1.dert o czym Ty w ogóle mówisz? Jestem z Lublina a nie mam pojęcia co to niby mają być "Milenium Parki" - nie ma i nie było takiej inwestycji w tym mieście. Kamienica Misjonarska, bo chyba o to Ci chodziło to raptem KILKA mieszkań na krzyż w starej wyremontowanej kamienicy w mało ciekawym otoczeniu - także bez żartów, wpływu na średnią to nie miało praktycznie żadnego. Nord Park??? Kolejny żart - to inwestycja dopiero w planach, nie wbito nawet symbolicznej łopaty. Autor tego artykułu też nie wie o czym pisze. W ścisłym centrum Lublina to od lat się prawie nic nie buduje, bo nie ma już po prostu już miejsca.
Nie masz pojęcia o czym mówisz. Ceny w Lublinie są daleko niższe niż w wielkich miastach - na rynku pierwotnym kształtują się obecnie przeciętnie w granicach 4-5tys za m2 w zależności od dzielnicy i standardu, no już najlepsze i najatrakcyjniejsze lokalizacje zbliżają się do 6 tys o dołu. Więc gdzie niby ten potencjał do spadku. Najmocniej to tąpnie tam gdzie ma z czego spadać czyli w Warszawce gdzie przeciętna cena jest wciąż dwa razy wyższa.
5: Bodo z IP: 192.168.32.* (2011-08-26 11:15)
do as:
Skoro w Warszawie ceny spadły, to i w Lublinie mogą spaść, tyle że do innej cyfry. Nie ma co porównywać miasta, które nie ma na siebie pomysłu ze stolicą, bo jedyny wspólny mianownik to dużo rejestracji typu LWL, LBL etc. Ale mowa o całej Polsce, limity RnS mam wrażenie mogą być wyznacznikami realnej ceny. Pomijając fakt, że wcześniej ją zawyżały.
do sss:
A 10-letni najem np. kawalerki to jest dopiero interes. Nie każdy mieszka z mamą do usranej ...wyprowadzki. Sytuacja gospodarcza niepewna, a kiedy była "pewna"? Może 10-20 lat temu?
6: dert z IP: 193.105.229.* (2011-08-26 11:22)
limity Rns dla Lublina to za nowe ok. 3800 i tyle to są te mieszkania warte a za używkę 2800-2900 zł. Trzeba być niespełna rozumu , żeby za 40- letnie rudery płacić po 5500 - 6000 zł ! Przecież po 30 latach spłaty kredytu to mieszkanie będzie mieć...70 lat i blok będzie się nadawał do...wyburzenia. Czyli ,,szcześciarz'' po 30 latach spłaty kredytu zostanie z niczym :)
7: as z IP: 89.167.45.* (2011-08-26 11:55)
A to z kolei mój błąd, faktycznie, to mnie się z kolei pomieszał jakoś Nord Park z Metropolitanem, który z tego co widzę też już powoli raczkuje. :) Jednak na rynku pierwotnym znajduję spokojnie w Lublinie oferty w granicach od ok trochę ponad 4 tys PLN, także upierałbym się, że tutaj już wielkiego potencjału na spadki nie ma, bo to niewiele więcej od wymienionego przez Ciebie limitu z RNS. Co innego jeśli chodzi o rynek wtórny - tutaj się zgadzam, że ceny 5-6tys za używane stare mieszkanie to jakaś paranoja. Pytanie tylko czy właściciele będą spuszczać z ceny czy czekać - kto nie musi nie sprzeda i będzie kisić latami :)
8: ny z IP: 83.26.121.* (2011-08-26 12:10)
poleca poleca kto ma kupowac?
9: dert z IP: 193.105.229.* (2011-08-26 12:20)
ceny nowych mieszkań w Lublinie to jeszcze bardziej pod 5000 podchodzą , 4700- 5000 a jakieś fajniejsze to i po 5000-5500 (nie mówiąc o pseudo-apartamentowcach bo tu i po 6000-7000 są). Zdarzają się też i po 4300 ale to raczej mało atrakcyjne oferty lub duże mieszkania. Co do wtórnego to lekki spadek już się zaczął. Rok temu na Czechowie bez 6000 zł nie było co startować , a teraz 5000-5500 zł. W Lublinie ceny widnowali studenci (wynajem) oraz stosunkowa mała podaż mieszkań ale i to się zmienia. Myślę, że w ciągu roku ceny na rynku pierwotnym zejdą do jakichś 4000-4500 zł a na wtórnym...musi nastąpić tąpnięcie bo ceny są chore i o to tapnięci mi głównie chodzi.
10: SUPER! z IP: 80.168.72.* (2011-08-26 14:16)
I ta kosmiczna roznica i ten niewyobrazalny spadek to jedynych 8921 zl za metr wlasnie sprawila, ze miliony Polakow stac na mieszkania!
Brawo, dobrze wam idzie z ta propaganda sukcesu!!

PKP IC, OLT Express, Eurolot i PolskiBus.com walczą o kibiców. Już brakuje najtańszych biletów lotniczych. Lada dzień zacznie się szturm na kolej.








