Gospodarczy okrągły stół ma być poświęcony wydobyciu gazu łupkowego i stworzeniu funduszu innowacyjności. Strona polska mówiła, że odbędzie się w listopadzie. Na razie go odłożono.

– Planowany jest na przełom I i II kwartału przyszłego roku w Polsce – poinformowało nas Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Resort gospodarki podał z kolei, że szczyt odbędzie się w I kw. 2012 r. w Warszawie.

O takim terminie mówi też Paweł Pietrasiński, szef sekcji handlowo-ekonomicznej Ambasady Polskiej w Waszyngtonie, choć przyznaje, że nie ma jeszcze dokładnego terminu. – Nie zostały powołane komitety sterujące – dodaje.

Opóźnienia powstają głównie z powodów organizacyjnych – wynika z rozmów z osobami ze środowisk biznesowych, które są zaangażowane w przygotowania.

– W rządzie nikt nie ma czasu się tym zajmować ze względu na polską prezydencję w UE i kampanię wyborczą, na dodatek jest sezon wakacyjny. Nie ma gotowych postulatów obu rządów, a także organizacji gospodarczych – podsumowuje jeden z naszych rozmówców.

Zdaniem Doroty Dąbrowski z Amerykańskiej izby Handlowej, która koordynuje organizację szczytu z ramienia środowisk biznesowych, lepiej, że zostanie on przygotowany z nowym rządem. – To lepszy czas, żeby mówić o konkretach – podkreśla. A Roman Rewald, były prezes Izby, zapewnia, że środowiska biznesowe mają ustalone swoje postulaty i odbywają już spotkania w sprawie szczytu. – Będzie dotyczył współpracy energetycznej, przede wszystkim gazu łupkowego, a także polsko-amerykańskiego funduszu innowacyjności – mówi Rewald.

Jednak wciąż nie wiadomo, jak fundusz ma funkcjonować ani z jakich środków będzie finansowany. – Prace są na etapie koncepcyjnym, konsultowane między MNiSW, MSZ i MG oraz stroną amerykańską i za wcześnie na konkrety – informuje biuro prasowe resortu gospodarki.

Najważniejszy temat szczytu to wydobycie gazu łupkowego. Strona polska zapowiadała już deregulację rynku gazowego. Żadnych rozwiązań jeszcze nie przygotowano. Przedstawiciele polskiego i amerykańskiego biznesu mają do października opracować raport dotyczący ograniczeń we współpracy gospodarczej między Polską a USA. Mają w nim wskazać, co utrudnia rozwój relacji i jakie są nowe możliwości związane z wydobyciem gazu. Chodzi m.in. o ograniczenie biurokracji w przemyśle, skrócenie przewodu sądowego czy zakres ingerencji państwa w zabudowę terenów.

– Struktura polskiego rynku gazu ziemnego będzie odgrywała coraz większą rolę dla rozwoju prac związanych z gazem niekonwencjonalnym – mówi „DGP” Michael Seymour, prezes Zarządu Organizacji Polskiego Przemysłu Poszukiwawczo-Wydobywczego. – Skuteczna implementacja regulacji unijnych oraz zmiany strukturalne polskiego rynku gazu mogą ułatwić inwestycje dotyczące gazu niekonwencjonalnego w Polsce. Decyzje o rozpoczęciu jego wydobycia są zazwyczaj podejmowane w przypadku pewności inwestora, że wydobyty gaz może być sprzedany po cenie rynkowej – dodaje.

W szczycie mają uczestniczyć urzędnicy wysokiego szczebla i przedstawiciele organizacji biznesowych. Administrację amerykańską ma reprezentować sekretarz handlu.