Portal Myasnikovi.ch, zarejestrowany na szwajcarskim serwerze, ma ruszyć w najbliższych dniach. Internauci będą mogli się wymieniać adresami sklepów, do których akurat rzucono mięso. Problemy z zaopatrzeniem trwają od początku roku, gdy Białoruś wpadła w kryzys walutowy. Nazwa portalu jest grą słów. „Miasa” oznacza mięso, od którego pochodzi nazwisko premiera Michaiła Miaśnikowicza. Zapewniał on obywateli, że rozwiąże mięsny problem.

To nie pierwszy podobny pomysł białoruskich internautów. Od kilku miesięcy działa Prokopovi.ch (od nazwiska b. szefa banku centralnego Piatra Prakapowicza). Początkowo służył jako serwis wymiany walut po uzgadnianym przez kontrahentów kursie. Obecnie publikuje też newsy gospodarcze z realnym, rynkowym kursem rubla włącznie.