Alstom zdobył rekordowy na polskiej kolei kontrakt wart 1,6 mld zł (400 mln euro). 30 mln euro będzie kosztowała budowa zaplecza technicznego, w którym przez 17 lat serwisowane będą pociągi. Rachunek za obsługę 20 składów w tym czasie wyniesie 235 mln euro.

Wpłynięcie zaliczki na konto Francuzów uruchomi produkcję pociągów. Do tej pory trwały jedynie prace dokumentacyjne. Alstom zwlekał z zamawianiem podzespołów, bo podpisany 30 maja kontrakt dawał PKP Intercity 3 miesiące na zebranie finansowania. Udało się wczoraj, kiedy przewoźnik ogłosił podpisanie umowy na dofinansowanie z unijnych środków. Z Brukseli przewoźnik dostanie 794 mln zł. Przed miesiącem rząd zagwarantował pożyczkę 800 mln zł z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Zakup Pendolino oznacza, że za trzy lata możemy liczyć na zmianę warunków podróżowania modernizowaną za unijne pieniądze linią z Gdańska do Warszawy i dalej na południe – do Krakowa oraz Katowic. Pierwsze składy wyjadą na tory w 2014 r. Każdy pociąg będzie zabierał 402 pasażerów, którzy odcinek pomiędzy Warszawą a Gdańskiem pokonają w 2,5 godziny, a WarszawaKraków, Warszawa – Katowice w nieco ponad 2 godziny (dziś min. 6 godz.). Pociągi mają kursować co godzinę.

Zakup krytykuje część ekspertów, twierdząc, że przewoźnika na niego nie stać. Do kursowania nowych składów przez 10 lat dopłacać będzie Skarb Państwa. Wpompuje w spółkę 2,7 mld zł, dzięki czemu najtańszy bilet ma kosztować nie więcej niż 60 zł. Przed rokiem firma zanotowała rekordową stratę 145 mln zł. W tym roku powoli wyjeżdża na prostą. Plan finansowy zakłada 45 mln zł na minusie, ale Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity, jest optymistą. Mimo że po sześciu miesiącach PKP Intercity traciły 22 mln zł, to już po dobrym lipcu może być blisko zera. – To daje szansę na lepsze od planowanego zakończenie roku – mówi szef przewoźnika.

Poprawiająca się kondycja pozwala planować kolejne inwestycje. Wcześniej niż Pendolino na trasę z Przemyśla do Szczecina wyjedzie po modernizacji 68 klasycznych wagonów. PKP Intercity chcą kupić 30 piętrusów za 190 mln zł. Wagonów wystarczy do uruchomienia sześciu składów kursujących na jednej z najbardziej obciążonych tras w Polsce z Warszawy do Łodzi.