– W sprzedaży pojawia się coraz więcej gatunków jabłek i wraz ze wzrostem podaży owoce te będą tanieć – uważa Bożena Nosecka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Eksperci oceniają, że w tym roku zostanie zebrane ok. 2,3 mln ton jabłek wobec 1,85 mln ton w ubiegłym roku. To i tak daleko do rekordu, jaki padł w 2008 r. – sadownicy zebrali wtedy 2,8 mln ton owoców, natomiast wyjątkowo niskie plany zdarzyły się rok wcześniej – wtedy zebrano trochę ponad 1 mln ton.

Na rynkach hurtowych obniżki cen już widać. Przykładowo w Broniszach koło Warszawy odmiana piros kosztuje średnio 2 zł za kilogram, podczas gdy rok wcześniej trzeba było za nią zapłacić niemal 3 zł. Dzięki urodzajowi tanieją również gruszki – odmiana klapsa kosztuje średnio 3,5 zł za kilogram, podczas gdy w ubiegłym roku o tej porze były to 4 zł. Według prognoz w tym roku gruszek może być ok. 60 tys. ton, czyli trochę więcej niż w 2010 r.

Natomiast nieco gorsze niż w ubiegłym roku mogą być zbiory śliwek. Eksperci oceniają, że może ich być 75 – 85 tys. ton wobec ponad 90 tys. ton w 2010 r. Owoce te jednak są tańsze niż przed rokiem. W hurcie można je kupić w cenie 1 – 3 zł w zależności od gatunku, rok wcześniej kosztowały one 1,5 – 4,0 za kilogram.

Polska jest największym producentem jabłek w całej Unii Europejskiej. W sektorze gruszek wyprzedzili nas Włosi, i to znacząco – w ubiegłym roku zebrano tam 680 tys. ton owoców, czyli ponaddziesięciokrotnie więcej niż u nas.