Średnio co szósty badany zainwestowałby swoje pieniądze w jedną z tych branż. To zasługa samych sieci, które intensywnie informują o małej konkurencyjności w ich sektorach, co przekłada się na dynamiczny rozwój placówek. Jak wynika z sondy, zainteresowanie unikatowymi konceptami jest największe. Gwarantuje bowiem najwyższe zyski zaraz po uruchomieniu działalności.

Przykładem może być sieć Auto-Spa, która deklaruje zwrot zainwestowanego kapitału w ciągu trzech lat. A mowa o inwestycji rzędu 500 – 600 tys. zł. – Jedno stanowisko w takiej myjni może przynosić obroty w wysokości średnio 10 tys. zł miesięcznie – twierdzi Sławomir Decewicz, prezes zarządu w firmie Auto-Spa.

W segmencie restauracji na wagę jako pierwsza zaczęła się rozwijać sieć Multifood STP. Dziś takich systemów jest do wyboru co najmniej kilka, wśród których największymi są Express Marche, Bon Apetito oraz Olimp.

Opłacalną branżą są również apteki, wśród których franczyza do niedawna w ogóle się nie rozwijała. Duże hurtownie leków starały się jedynie wiązać ze sobą aptekarzy programami lojalnościowymi. Dziś już jednak coraz więcej graczy na rynku otwarcie mówi o franczyzie w tej branży.