Warzywa na patelnię, fasolka, bigos i flaki – mrożone dania sprzedają się świetnie. Handlowcy przyznają, że dynamika jest imponująca. – Biorąc pod uwagę ostatnie półrocze, popularność gotowych dań mrożonych wzrosła wśród naszych klientów o 45 proc. – mówi „DGP” Jakub Jaremko z Tesco Polska. – Z powodu dużego zainteresowania planujemy wprowadzanie do sieci kolejnych marek własnych do przygotowania w mikrofalówce czy piekarniku – dodaje.

– Rośnie grupa konsumentów mających mniej czasu na przygotowanie posiłków i dbających o zdrową dietę. To właśnie oni są potencjalnymi nowymi nabywcami mrożonych dań gotowych na bazie warzyw, np. Dań Świata czy Hortex Stimeria – mówi Beata Łosiak z Hortex Holding, wiodącego producenta mrożonek. Hortex, podobnie jak Tesco, zapowiada wprowadzenie kolejnych mrożonych produktów.

Z walki o rynek nie rezygnuje także Pamapol, producent m.in. fasolki, flaków, leczo i bigosu. Spodziewając się dużego popytu na mrożonki, zwiększył w ubiegłym roku moce produkcyjne w zakładach w Kwidzynie i Ziębicach. To było dobre posunięcie, bo jak wynika z danych AC Nielsen, Polacy coraz chętniej kupują mrożonki. Ich udział w całym rynku wartym 478 mln zł wzrósł w ciągu roku z 10 do 15 proc. Pozostałą część dzielą między siebie dania instant i gotowe do podgrzania. Te segmenty skurczyły się jednak nawet o 7 proc.

Dlaczego rośnie sprzedaż tylko mrożonek, a nie wszystkich gotowych dań? Mrożonki są tańsze od tych w słoikach, zwłaszcza jeśli są produkowane pod markami własnymi. Podczas gdy słoikowe dania do podgrzania kosztują nawet 8 zł, w Tesco mrożone warzywa na patelnię dostarczane przez Hortex kosztują 4,5 zł, a te produkowane pod własną marką sieci – zaledwie 2,7 zł.

Nawet w segmentach nienotujących wzrostów radzą sobie ci producenci, którzy dostrzegli negatywne trendy w sprzedaży dań gotowych wcześniej. Zapobiegawcze kroki, zmieniając strategię już w ubiegłym roku, poczynił Mispol. Położył nacisk na większą sprzedaż m.in. konserw i pasztetów, a mniejszą słoikowych dań gotowych. Z kolei Makarony Polskie, właściciel marki Stoczek, jeszcze w styczniu notowały 12-proc. spadek sprzedaży w segmencie dań gotowych. Obecnie mogą się pochwalić już kilkudziesięcioprocentowymi wzrostami. W lutym spółka przejęła Tenczynek, producenta dżemów, które w statystykach są traktowane jako dania gotowe.