Największym zainteresowaniem cudzoziemców cieszą się duże miasta na ścianie zachodniej, jak Wrocław i Poznań, gdzie w porównaniu z 2007 rokiem liczba transakcji przeprowadzonych przez zagranicznych inwestorów wzrosła odpowiednio o 150 i 20 proc. Powodem zainteresowania cudzoziemców tymi terenami jest bliskość zachodniej granicy, a także szybki rozwój biznesowy tych miast.

We Wrocławiu np. swoje odziały odtworzyły już takie znane międzynarodowe koncerny, jak Bosch, Google, IBM, Hewlett-Packard czy Siemens Network. Wiele z nich rozwija się i planuje zwiększyć zatrudnienie.

– Wszystko to oznacza, że popyt na nieruchomości we Wrocławiu powinien być większy niż w innych miastach – tłumaczy Bartosz Turek, analityk Home Broker. I dodaje, że tym samym wyższa może być stopa zwrotu ze sprzedaży takiej nieruchomości czy zysk z jej najmu.

Atutem Wrocławia czy Poznania są też stosunkowo niskie ceny. Obecnie średnia cena w stolicy Dolnego Śląska wynosi 6,7 tys. zł za metr kwadratowy, a w stolicy Wielkopolski – 6,6 tys. zł. Miasta te zanotowały najwyższe spadki cen w ciągu ostatnich czterech lat – jeszcze w 2007 roku we Wrocławiu metr kwadratowy mieszkania kosztował zaporowe 9,3 tys. zł, a w Poznaniu – ponad 8 tys. zł.

Dużym zainteresowaniem cudzoziemców cieszą się tradycyjnie już Warszawa i Kraków, choć liczba kupionych przez nich w tych miastach nieruchomości jest o kilkanaście procent mniejsza niż cztery lata temu. Eksperci tłumaczą to stosunkowo wysokimi cenami mieszkań w tych miastach, a co za tym idzie mniejszą stopą zwrotu w przyszłości.

Liderem pod względem wzrostu zainteresowania zagranicznych inwestorów okazała się także Łódź. W ubiegłym roku zagraniczni klienci kupili tam 143 mieszkania i lokale użytkowe o powierzchni przekraczającej 115 tys. mkw. W 2007 r. było to odpowiednio 80 lokali o powierzchni 43,7 tys. mkw.

Ten wzrost zadziwił ekspertów. Łódź od lat jest bowiem jednym z najszybciej wyludniających się miast w Polsce. Jest tam co prawda kilka dużych firm zagranicznych, takich jak Dell czy Siemens, ale zdaniem Pawła Grząbki z ECE Property Group, to jeszcze nie tłumaczy tak dużego zainteresowania cudzoziemców nieruchomościami w Łodzi.

– Moim zdaniem w statystykach MSWiA ujęto transakcję sprzedaży loftów Scheiblera w Księżnym Młynie, którą rozpoczęto w 2008 roku. Wówczas zagraniczni inwestorzy podpisali umowy wstępne na 100 lokali, które sfinalizowane zostały w roku ubiegłym – mówi Grząbka.

Kto najchętniej kupuje nieruchomości w Polsce? Jeżeli chodzi o mieszkania, to Francuzi, Irlandczycy, Brytyjczycy, Holendrzy, Niemcy, ale coraz częściej również Chińczycy. W lokale użytkowe najwięcej zainwestowali Luksemburczycy, Holendrzy oraz Francuzi.

W tym roku, według ekspertów, inwestorzy zagraniczni interesują się przede wszystkim mieszkaniami w modnych miejscowościach wypoczynkowych. Najchętniej kupują nieruchomości blisko zachodniej granicy, m.in. w Międzyzdrojach i Szklarskiej Porębie.