Na koniec czerwca ubezpieczyciel miał 163 mln zł przypisu składki wobec 122 mln zł rok temu. Według prezesa Avivy Macieja Jankowskiego tak szybki wzrost to nie tylko zasługa pnących się do połowy ubiegłego roku cen ubezpieczeń (głównie komunikacyjnych i mieszkaniowych), lecz także efekt pozyskania nowych klientów. W kanale direct sprzedaż w ciągu roku wzrosła o 45 proc., a w bancassurance – o ponad 50 proc.

– Widać, że klienci coraz bardziej są zainteresowani poszukiwaniem lepszych ofert – mówi Maciej Jankowski. W komunikacji, która jest największą częścią rynku ubezpieczeń majątkowych, oznacza to szukanie tańszych polis.

Szybki rozwój Avivy wpisuje się w dynamiczny wzrost przypisu składki w ubezpieczeniach majątkowych. W I kw. tego roku ten segment rynku – jak wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń – wzrósł o prawie 12 proc. Była to zasługa głównie idących szybko w górę cen.

Do tej pory swoje wyniki oprócz Avivy pokazał – należący do grupy VIG – InterRisk. Po sześciu miesiącach tego roku zebrał z rynku prawie 557 mln zł, czyli o 10,3 proc. więcej niż rok temu. To sygnały wskazujące na to, że II kw. może być dla rynku majątkowego tak samo dobry, jak pierwszy.

Mimo szybkich wzrostów majątkowa Aviva nadal jest na minusie. Pierwszą połowę tego roku zamknęła 36 mln zł straty netto. Jednak jej szefa to nie martwi. – W stosunku do naszych ambicji jesteśmy nadal za mali. Dlatego stawiamy na rozwój w majątku – podkreśla prezes Jankowski. To oznacza dalsze inwestycje w budowę pozycji rynkowej.

Natomiast spółka życiowa Avivy odnotowała w pierwszej połowie tego roku wzrost przypisu składki o 9 proc. (do ponad 938 mln zł). O 5 proc. (do 320 mln zł) zwiększył się jej zysk netto. Lepsze dane to w dużym stopniu efekt rosnącej sprzedaży ubezpieczeń powiązanych z emeryturami. Jak mówi Maciej Jankowski, Polacy – po dyskusji nad zmianami w OFE – są coraz bardziej zainteresowani oszczędzaniem na starość.