statystyki

E-myto: Jak zawrócić tiry na autostrady

autor: Tomasz Żółciak04.08.2011, 03:00; Aktualizacja: 04.08.2011, 11:56

Przez e-myto koncesjonariusze tracą miesięcznie po kilkanaście milionów złotych. Dlatego domagają się od rządu reakcji. Ten prędzej czy później będzie musiał zepchnąć tiry z powrotem na ich trasy, by nie blokowały dróg lokalnych

Reklama


Reklama


Rząd zapewniał, że system e-myta, który z początkiem lipca zastąpił winiety, będzie tańszy, wygodniejszy, a przede wszystkim bardziej sprawiedliwy. „Zapomniał” jedynie o włączeniu do niego prywatnych koncesjonariuszy, którzy zarządzają trzema autostradami: odcinkiem A4 między Katowicami a Krakowem, A1 do Gdańska oraz A2 między Koninem a Nowym Tomyślem. Efekt jest taki, że ruch ciężarówek spadł na nich o 50 – 70 proc., co w dół pociągnęło zyski firm, które nimi zarządzają. Kłopot mają także kierowcy, bo zamiast jednego ogólnokrajowego systemu mamy do czynienia z trzema różnymi, i to zarówno jeżeli chodzi o koszty przejazdu, jak i funkcjonowania.

Rząd prędzej czy później będzie musiał ten problem rozwiązać. Jak dowiedział się „DGP”, już prowadzi rozmowy w tej sprawie z koncesjonariuszami. Jakie są możliwe scenariusze tego rozwiązania?

Scenariusz 1 Wyrównane stawki

Wariant, w którym państwo włącza koncesjonariuszy w system e-myta przy wyrównanych stawkach, jest najmniej prawdopodobny. Co prawda byłby na rękę kierowcom (płaciliby za przejazd prywatnymi autostradami tyle samo co za jazdę tymi państwowymi), jednak jednocześnie znacząco zmniejszyłby wpływy do kasy koncesjonariuszy. Ci zatem na to raczej nie przystaną. Szczególnie że według nich państwo przy obecnych stawkach e-myta faktycznie dopłaca ponad 60 proc. do każdego przejazdu tira.

– Koncesjonariusze zgodziliby się na takie rozwiązanie, ale pewnie zażądaliby rekompensat na podstawie wykazanych strat – mówi Eryk Kłossowski, ekspert z Instytutu Jagiellońskiego.

Scenariusz 2 Zróżnicowane stawki

Państwo włącza koncesjonariuszy w system viaTOLL i pozwala im narzucać własne opłaty za przejazd. – Stawki można zostawić rynkowi. Ale to, że w latach 90. nie przeprowadzano żadnych analiz ekonomicznych, jak należy budować autostrady, spowodowało, że dziś mamy najdroższe drogi na świecie – uważa ekonomista Robert Gwiazdowski.

Zdaniem eksperta od transportu dr Izabelli Mitraszewskiej ten scenariusz nie jest doskonały, ale przynajmniej pozwoliłby kierowcom szybko zacząć korzystać z jednego systemu. – Jeśli koncesjonariusze nie zostaną zwolnieni z VAT, nie ma co myśleć o wyrównaniu stawek – mówi. Na chwilę obecną jest to wariant najczęściej rozważany przez rząd w rozmowach z koncesjonariuszami.

Scenariusz 3 Powrót do systemu rekompensat

Państwo nie włącza prywatnych spółek do systemu viaTOLL, ale doprowadza do wyrównania stawek na drogach państwowych i prywatnych, wyrównując straty koncesjonariuszom.

W systemie winietowym koncesjonariusze otrzymywali dofinansowanie od państwa za niepobieranie opłat od samochodów posiadających winiety. Spółka Autostrada Wielkopolska SA (koncesjonariusz A2) miesięcznie uzyskiwała z tego tytułu ok. 35 mln zł netto. Rzecznik AWSA Zofia Kwiatkowska nie chce ujawniać przychodów spółki od momentu wprowadzenia systemu viaTOLL, ale można przyjąć, że są o 40 – 50 proc. niższe. Jako że w przeszłości koncesjonariusze budowali autostrady pod naciskami rządu, to teraz – zdaniem ekspertów – będą wymagać od niego zagwarantowania konkretnych wpływów. I może im się to udać. – Jeśli lobby okaże się tak skuteczne jak do tej pory, to bez wątpienia takie korzystne dla nich rozwiązania zostaną wprowadzone – uważa Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.

Ministerstwo Infrastruktury twierdzi, że nie rozważa takiego wariantu.

Problemu udałoby się uniknąć, gdyby rząd uwzględnił prywatne spółki już na etapie planowania e-myta. Jednak najprawdopodobniej bał się tego zrobić. – Negocjacje dotyczące wprowadzenia winiet w 2005 roku były długie i kosztowne. Teraz postanowiono postawić koncesjonariuszy pod ścianą, tworząc system bez ich udziału – podsumowuje Eryk Kłossowski.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • ZOBACZYMY CO WYMYŚLĄ POniewiercy(2011-08-04 17:02) Odpowiedz 00

    ZMNIEJSZYĆ OPŁATY I TO TYLE I TYLKO TYLE , bo będziecie budować domy ludziom - będzie sprawa a druga będzie ją goniła BĘDZIECIE MIELI TAKI ZYSK JAK NA KOLEI

  • jerzy7731(2011-08-04 07:35) Odpowiedz 00

    Problem tutaj tkwi w tym, że polską gospodarkę stara się zdominować ( z powodzeniem ) kapitał spekulacyjny obliczony na ekstra zyski. Taki kapitał spekulacyjny do tego stopnia zdominował już kraj, że zagraża to bytowi ekonomiocznemu mieszkańców!?

    Dzieje się to tak:
    Kapitał spekulacyjny ( najczęściwwej zdobyty nielegalnie ) proponuje za pomocą lobbingu ( + prowizzje pod stołem ) urzędnikom czy to: budowę autostrady, zakup, elektrowni, innej monopolistycznej firmy, służby zdrowia, ... .
    Następnie uzasadniając to rzekomymi stratami kapitału spekulacyjnego i rzkomymi obitnicami i umowami konieczność zmian przepisów na rzecz utworzenia monopoli kapitału spekulacyjnego. Oczywiście taka działalność jest działalnością przestępczą!? Skutkiem takiego postępowania i obecnych obyczajów jest zapaść finansowa państwa i ubustwo i cierpienie obywateli!?

    I tak Niemcy, ażeby właściwie wykorzystać możliwości tevhniczne autostrad mają je bezpłatne z wjazdami i wyjazdami co 10km. I jest to jeden z elementów potęgi gospodarczej NIEMIEC!? A jak pokazuje artykół w kraju robi się wszystko ażeby polska nigdy nie dogoniła sąsaidów!?

  • marianna(2011-08-04 09:11) Odpowiedz 00

    Pazerność nie popłaca. Przejazd przez Polskę jest po prostu zbyt drogi, a panstwo polskie chce wydoić każdego za wszelką cenę i na każdym kroku. "Scenariusze" można wymyślać jakie sie chce, ale przedtem należy obniżyć akcyzę na benzynę, podatek drogowy i inne daniny, które podnoszą koszty i obniżaja rentowność firm nie tylko przewozowych. To się nazywa polityka gospodarcza.

  • Mario(2011-08-04 09:23) Odpowiedz 00

    I to właśnie przez ten kapitał spekulacyjny mamy tyle niepotrzebnych autostrad i elektrowni !

  • Przemek(2011-08-04 09:43) Odpowiedz 00

    Chytry dwa razy traci. A jak do tego dodamy wysoką niekompetencję urzędników, którzy nie potrafią przewidzieć konsekwencji swoich głupich działań, to mamy to co mamy. Niestety, nie tylko Kubuś Puchatek miał mały rozumek. A do miodu ciągnie wszystkich - i Kubusia Puchatka ,i urzędasów bez wyobraźni.

  • orinoco(2011-08-04 09:47) Odpowiedz 00

    A dlaczego kogokolwiek mają obchodzić straty spółek autostradowych? Czy sklepikarzowi ktokolwiek gwarantuje, że będzie miał zawsze zarobek? Nikt się tym nie przejmuje, otwierają się obok markety, sklepik upada i po wszystkim.
    Dlaczego autostrady maja być inaczej traktowane?
    W końcu mamy wolny rynek czy komunę?

  • dddddddd(2011-08-04 10:00) Odpowiedz 00

    Bałagan w państwie PO. Ale to nie nowość. Drogi, koleje, szpitale, ustawodastwo, szkoły... Końca nie ma. Ale poparcie rośnie.

  • czytelnik(2011-08-04 16:38) Odpowiedz 00

    -proste jak rogalik odpowiednia osoba juz posmarowala komu trzeba by ciezarowki wrocily na autostrade A2

  • Andrzej(2011-08-05 01:13) Odpowiedz 00

    Wprowadzając płatne autostrady ustawowo zagwarantowano funkcjonowanie bezpłatnej sieci dróg. Jak to na bywa na rynku najprostszym sposobem na zapewnienie klienteli jest obniżenie takie proste a takie to trudne.

  • asasyn(2011-08-22 17:06) Odpowiedz 00

    Jak się tiry "zablokują" na drogach lokalnych to same zaczną wracać. Im też zależy, żeby nie stać w korkach i nie marnować czasu, bo to może kosztować duuużo więcej niż opłaty...

  • podatnik(2011-08-31 14:48) Odpowiedz 00

    tylko WINIETY jako NAJTAŃSZY, NAJPROSTSZY, NAJEFEKTYWNIEJSZY system poboru opłat! kto wogóle wymyślił ten chory sytem e-myta w Polsce? Podać nazwisko, wysłuchać argumentacji, przykładnie ukarać za marnotrawienie środków podatników, czyli naszych pieniędzy!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama