zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Kiepski początek sezonu na Mazurach. Puste kwatery i hotele

skomentuj

Tak kiepskiego początku sezonu turystycznego nie było na Mazurach od lat: puste są kwatery, pensjonaty i hotele, duszpasterz mazurskich żeglarzy ks. Rafał Chwałkiewicz przyznaje, że nie pamięta, kiedy na Mamrach było tak mało żagli. Załamani są samorządowcy.

Publikacja: 13 lipca 2011, 11:45 Aktualizacja: 13 lipca 2011, 11:59

W mazurskich portach zwykle o tej porze roku było tłoczno i gwarno, dziś natomiast bez problemu można znaleźć wolne miejsce na kei, a firmy czarterowe kuszą coraz niższymi cenami.

"Jest nas za dużo na rynku a klientów za mało" - powiedział PAP Marian Bełbot, który od 30 lat czarteruje łodzie na Mazurach. Dodał, że ci, którzy chcą wypożyczyć teraz łodzie muszą mocno schodzić z cen, on sam na dzień dobry daje 15 proc. rabatu, stali klienci mają na wejściu rabat 20 proc. "Kiedyś mogłem kaprysić, wybierałem klientów, np. nie czarterowałem kobietom, czy kapitanom pływającym po morzu. Teraz jak ktoś nie ma zbyt wielkiego pojęcia o żeglowaniu to sam go dzień, czy dwa szkolę zanim puszczę w rejs. Minusy przebijam w plusy, bo inaczej nie da rady" - przyznał PAP Bełbot.

Na Mazurach trudno znaleźć firmę czarterową, której wszystkie łodzie byłyby wypożyczone, czy hotel lub pensjonat z pełnym obłożeniem gości. "Mali przedsiębiorcy już strasznie narzekają, chcą obniżania im podatków" - przyznał PAP wiceburmistrz Węgorzewa Andrzej Lachowicz.

"W tamtym roku początek sezonu był kiepski ale w tym roku jest wyjątkowo mało ludzi. W tamtym roku 8 lipca obłożenie kwater w Mikołajkach wynosiło już 100 procent, a teraz jest już prawie połowa miesiąca, a dalej jest mnóstwo wolnych miejsc" - powiedział PAP burmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski. Jego żona, która wynajmuje pokoje dla turystów kilka dni temu dostała telefon z rezygnacją. "Ale za kilka dni ktoś się zapowiedział, żona liczy, że przyjadą goście" - przyznał Jakubowski.

Mazurscy samorządowcy pustki na Mazurach upatrują nie tylko w kiepskiej pogodzie na początku miesiąca. "Moim zdaniem dopiero teraz widać kryzys w społeczeństwie a co by nie mówić na Mazurach, czy nad morzem tanio nie jest. Kilka dni temu za trzy kawałki ryby nad morzem zapłaciłem 81 zł, w Mikołajkach jest podobnie" - przyznał Jakubowski.

Wynajęcie domku dla czteroosobowej rodziny na Mazurach kosztuje od 180 do 350 zł za dobę, nocleg w gospodarstwie agroturystycznym kosztuje od 20 do 30 zł, do tego trzeba doliczyć wyżywienie.

Samorządowcy uważają także, że mimo akcji "Mazury cud natury" kraina tysiąca jezior wciąż jest za mało reklamowana w kraju. Ludzie nie znają tak naprawdę bogatej oferty turystycznej tego regionu, uważają, że w deszczowe dni na Mazurach można się tylko nudzić, nie znają zabytków, czy ścieżek rowerowych.

"Moim zdaniem publiczna telewizja powinna non stop pokazywać zakątki Polski i zachęcać do spędzania tu urlopów a nie kasować za program nagrany w terenie wielkie pieniądze. Mam też żal do ministra Sikorskiego, że namawiał rodaków na wczasy w Egipcie, by wspierać tamtą gospodarkę. Rząd powinien wspierać nas, nie Egipt" - przyznał Jakubowski.

Samorządowcy zgodnie mówią, że przedsiębiorcy z branży turystycznej nie mają raczej szans na obniżenie podatków z powodu kiepskiego sezonu - miasta i gminy prowadzą wiele inwestycji, w tym polepszających atrakcyjność tych miejsc dla turystów, i nie mogą sobie pozwolić na uszczuplanie swoich budżetów.

Komentarze: 4

  • 1: anna z IP: 83.7.241.* (2011-07-13 12:29)

    81 zł za trzy kawałki ryby?ot i dlaczego wybieramy wczasy za granicą.Polacy nie mają umiary w niczym.

  • 2: paweł z IP: 81.219.39.* (2011-07-13 12:43)

    po prostu nie jest to oferta trafiona w nasz rynek, panuje w Polsce ogromna bieda i tylko ludzie usiłują zrobić wszystko aby tego na zewnątrz nie pokazywać. Tak samo jak nie stać nas na prawników, luksusowe samochody, wyjazdy na wakacje w kraju itd. Z tego wszystkiego tylko producenci luksusowych samochodów wiedzą do kogo adresują swoją ofertę, pozostali chcą nie zważając na zasobność ludzi forsować w cenie luksusu bardzo przeciętne standardy, 350 zł za dobę w hotelu to zbyt dużo dla przeciętnych ludzi, do tego należy uwzględnić że na pogodę nie zawsze można liczyć. Oferta powinna być w zasięgu finansowym przeciętnych ludzi, bo przecież wyjazdu wakacyjnego można zrezygnować, pozdrawiam

  • 3: Ania z IP: 83.6.107.* (2011-07-13 13:38)

    Skoro wakacje w Egipcie w przeliczeniu to taki sam koszt albo nawet niższy niż wakacje w Polsce, to czemu oni się dziwią, że Polacy wybierają urlop za granicą!! Tam jeszcze jest gwarantowana pogoda, a u nas trzeba trafić i mieć szczęście.

  • 4: zawiedziony z IP: 87.206.156.* (2011-07-13 13:58)

    Inna sprawa, to dojazd, jak tam dojechać, jak co chwila ogrnaiczenia i remonty. Dziekuję za taką podróż. Już wolę spędzić czas na lotnisku, siedząc w restauracji przy kawie. Po Polsce w tym roku ciężko podróżować, gdzie nie pojedziesz to remonty dróg a kolej to już lepiej nie mówić.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Samolot

Euro 2012: Samoloty pełne, pociągi oblężone

PKP IC, OLT Express, Eurolot i PolskiBus.com walczą o kibiców. Już brakuje najtańszych biletów lotniczych. Lada dzień zacznie się szturm na kolej.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste