statystyki

Ranking lokat walutowych. Depozyty w dolarach, euro i funtach na minusie

autor: Roman Grzyb30.06.2011, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Depozyty w dolarach, euro i funtach na minusie. Tylko frank w ciągu roku wyszedł na plus, ale to zasługa wzrostu jego wartości, a nie oprocentowania



Od początku roku wartość depozytów w walutach sektora niefinansowego, czyli przedsiębiorstw i indywidualnych klientów, wzrosła o ponad 1 mld zł (z 62,6 mld do ponad 63,9 mld zł) – wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego. Eksperci twierdzą, że wzrost jest związany z większymi wpłatami dokonywanymi przez firmy oraz z oczekiwaniami na wysokie zyski spowodowane dużymi zmianami notowań walut. Dają one nadzieje na większy zarobek niż na lokatach złotowych.

Wspólnie z Comperią sprawdziliśmy, czy rzeczywiście tak jest. Okazało się, że większość lokat nie spełnia pokładanych w nich nadziei.

Policzyliśmy, ile można było zarobić na lokatach bankowych w ostatnim roku. – Dochodowe okazały się tylko lokaty we frankach, i to mimo symbolicznego oprocentowania wynoszącego 0,45 proc. Średnio dały zarobić ponad 10 proc. – mówi Mikołaj Fidziński z Comperii.

Ten zysk niemal w całości wynika ze wzrostu ceny franka, który w ostatnim roku zdrożał – według średniego kursu NBP – z 3,06 zł do 3,36 zł. Depozyty w euro, funtach i dolarach okazały się nietrafioną inwestycją. Ich oprocentowanie było co prawda dwa razy wyższe niż lokat frankowych (średnio ok. 1 proc.), ale waluty te traciły na wartości, więc i właściciele lokat ponieśli straty. Najwięcej posiadacze depozytów dolarowych – prawie 15 proc. – Do tego trzeba jeszcze dodać spadek wartości lokaty z powodu inflacji, więc w ciągu roku oszczędności dolarowe stopniały średnio o prawie 20 proc. – mówi Mikołaj Fidziński.

Depozyty walutowe obarczone są dużo większym ryzykiem niż lokaty złotowe, które najczęściej przegrywają z inflacją, ale nominalnie dały 3 – 4 proc. zysku.

Analizując ofertę depozytów w walucie, można zauważyć duże różnice w oprocentowaniu między poszczególnymi bankami. Niektóre z nich proponują odsetki dwa razy wyższe niż konkurencja.

– W depozytach w euro i dolarach liderem jest Polbank, który na rocznej lokacie dolarowej daje 2,75 proc. dla kwoty powyżej 3 tys. dol., a na depozycie w euro 3,25 proc. dla kwoty powyżej 2,5 tys. euro – mówi Mikołaj Fidziński. Są to poziomy porównywalne z najlepszymi depozytami w tych walutach zakładanymi w strefie euro i strefie dolarowej.

Największe odsetki na depozycie frankowym można obecnie uzyskać w Alior Banku (1 proc.), a na lokacie w funtach w DnB Nord (2 proc.). Jednak o zyskowności depozytów walutowych decydują przede wszystkim zmiany na rynku walutowym, a nie wysokość oprocentowania.



  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 4

  • 1: baca z IP: 79.191.228.* (2011-06-30 07:28)

    barany wystrzyżone !

  • 2: Widać Banki nie chcą Waszych z IP: 84.234.1.* (2011-06-30 09:12)

    dolarów i funtów -gdyby chciały dały by dobre oferty lokat.

  • 3: rem z IP: 62.178.178.* (2011-06-30 15:55)

    ten tekst to beznadzieja-polbank 3-miesiace-euro-3,45%

  • 4: miku z IP: 195.22.98.* (2011-06-30 18:51)

    w walutach ? zalozylem wspolna w Geitn, dobry procent no i tendencja wzrostowa wraz z liczba uzytkownikow !

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie