statystyki

Nadeszła epoka wysokich cen

autor: Beata Tomaszkiewicz16.06.2011, 03:00; Aktualizacja: 21.06.2011, 08:57

Jesteśmy skazani na wysokie ceny. Najwyższa od 10 lat inflacja spowoduje presję na wzrost płac, na pewno w górę pójdą też stopy procentowe. Po wczorajszych danych GUS, który ogłosił, że w maju inflacja wyniosła aż 5 proc., analitycy przestali wierzyć w szybki spadek cen. O ile do wczoraj zakładali, że po majowym szczycie latem zaczną one spadać, teraz zmieniają prognozy na ten rok. Spodziewają się, że w tym roku inflacja wyniesie między 4 a 5 proc.

reklama


reklama


W krótkiej perspektywie wzrost cen pomoże budżetowi, bo sprawi, że jego dochody będą wyższe. Ale w przyszłym roku rząd musi się liczyć z wyższymi wydatkami. Trzeba będzie znaleźć dodatkowe pieniądze na waloryzację emerytur i rent, bo podwyżki uwzględnią tegoroczną inflację. Wyższa inflacja nie pomoże też złotemu. Wczoraj, zaraz po ogłoszeniu danych GUS, osłabił się do euro, franka szwajcarskiego i dolara.

Inflacja, tak jak w poprzednich miesiącach, jest spowodowana głównie czynnikami zewnętrznymi – wzrostem cen surowców energetycznych na rynkach światowych oraz zbóż. Teraz w konsekwencji drożeją już nie tylko paliwa, ale także żywność, a nawet ubrania i obuwie.

Właśnie ten zewnętrzny impuls inflacyjny jest zmartwieniem Rady Polityki Pieniężnej. Z jednej strony musi ona walczyć ze wzrostem cen, który utrzymuje się znacznie powyżej celu inflacyjnego wynoszącego 2,5 proc. plus/minus 1 pkt proc. Z drugiej – kolejne podwyżki stóp, a w tym roku było ich już cztery, mogą doprowadzić do spowolnienia wzrostu gospodarczego. Już teraz ekonomiści spodziewają się spadku jego dynamiki w kolejnych kwartałach. – Naszym zdaniem rośnie prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp procentowych już na najbliższym, lipcowym posiedzeniu RPP – ocenia Adam Czerniak, ekonomista Invest-Banku. Ekonomiści spodziewają się w tym roku jeszcze co najmniej dwóch podwyżek stóp.

Wiele zależy od dzisiejszych informacji GUS na temat zatrudnienia i wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Z uśrednionej prognozy ekonomistów wynika, że płace w maju wzrosły o 5,5 proc. wobec 5,9 proc. miesiąc wcześniej. To by oznaczało, że realnie zarobki zwiększyły się jedynie o 0,5 proc. Jednak Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao SA, uważa, że wysoka inflacja i oczekiwania dalszego wzrostu płac oznaczają wzrost presji płacowej w firmach. A płace już rosną w tempie 6,6 proc.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • Tak się kończą Rządy kibola.(2011-06-16 08:23) Odpowiedz 00

    - Cuda Cuda ogłaszają.

  • do Michała -poszukaj dziś na tej stronie GP(2011-06-16 08:53) Odpowiedz 00

    "Solska: Pusty środek

    Już ponad 65 proc. pracujących Polaków osiąga zarobki niższe od średniej krajowej. Przed kilkoma laty było to jeszcze 60 proc. Z tej grupy aż 18,5 proc. nie zarabia nawet połowy średniej. "

    -może to Ci otworzy oczy !

  • s(2011-06-17 00:53) Odpowiedz 00

    A ja mieszkam we Francji i tutaj ceny produktów prawie nie drgnęły od zeszłego roku:) Zatem cóż to za czynniki zewnętrzne, że tylko w Polsce działają? Robia ludziom wodę z mózgu. Jest wielu ludzi, którzy mają interes we wciskaniu kitu. Moim zdaniem większoś polskiej klasy politycznej nadaje się do wymiany.

  • cd(2011-06-16 23:06) Odpowiedz 00

    PO to trup politycczny, który będzie przykładem nieudacznictwa, korupcji i szwindli - a la pędzący królik.

  • huders(2011-06-16 14:22) Odpowiedz 00

    Dopóki w Polsce ekonomiści mieli nie wiele do gadania to ludziom żyło się jako tako ale gdy do dziela wzieli sie ekonomiści ze swoimi teoriami to ludziom zyje się coraz gorzej bo to oni spijają śmietankę.

  • Adrian(2011-06-16 13:45) Odpowiedz 00

    Do Michała, Wiązanie u Ciebie przyczyn i skutków jest trudnością nie do pokonania.Rozwiąż opaskę,którą Mchnik zawiązał ci na oczach.

  • 50+(2011-06-16 12:11) Odpowiedz 00

    .Wśród moich znajomch płace maleją bo tna np premie.Kto ma te podwyzki.Chyba w budzetówce kierownicy którzy mają duzo i jeszcze mają podwyżki.żenada

  • kajko i kokosz(2011-06-16 11:37) Odpowiedz 00

    @Emeryt: Płace rosną bo ludzie więcej i dłużej pracują. Dlaczego mają rosnąć emerytury? Wysokość emerytury zależy od wpłaconych składek i ich inwestowania (lub nie jeśli opiekuje się nimi państwo) i nie ma to w teorii nic wspólnego z cenami. To że emerytury są waloryzowane o inflację to tylko rozdawnictwo socjalistów.

  • Emeryt(2011-06-16 11:09) Odpowiedz 00

    Płace rosną w tempie ponad 6%. A w jakim tempie rosną emerytury? Panie Premierze, może Pan odpowie na to pytanie?. Śmiało!!!

  • do Michała - ekonomista(2011-06-16 10:16) Odpowiedz 00

    Z twojego wpisu wynika że kompletnie nie masz pojęcia o ekonomi.
    Życzę powodzenia w życiu aby żyło Ci się w dostatku.

  • MWzWM(2011-06-16 09:15) Odpowiedz 00

    No to poparcie partii lemingów i leszczy skoczy do 100%.

    Taki sukces przed nami!!!

  • realista(2011-06-16 09:05) Odpowiedz 00

    New World Order pomału się wykluwa. Już niedługo ludzkość będzie wspominać czasy wolności.

  • baca -To jest dramat.(2011-06-16 08:52) Odpowiedz 00

    do @ 7: lecimytupolewem - Przecież sam Vincent mówił, że podwyżka VAT nie wywoła inflacji i podwyżki cen .
    Jak VinCENT tak mówi to chyba prawda ?

    do @ 10: Michał ---Sam się zastanów i pomyśl . Władze są odpowiedzialne za kreację pieniądza która rok do roku wynosi ok 10%.
    Nic dziwnego że jest duża inflacja . Na to się nakłada kreacja pieniądza dłużnego. Normalnie lufa za zarządzanie państwem.
    Tak słaby rząd pod względem umiejętności ekonomicznych dawno w Polsce się nie zdarzył .

    -Niestety, ale na inflację ma zawsze wpływ ten, kto kontroluje ilośc pieniędzy na rynku.
    A kto u nas ma obecnie taką kontrolę?...

  • ana(2011-06-16 05:22) Odpowiedz 00

    Tuskowa waloryzacja emerytur - 3,1%.wyniszczanie Polakow przyspieszyło.

  • do Michała -pamiętamy -jesteśmy "zieloną wyspą"(2011-06-16 08:51) Odpowiedz 00

    -jakoś to smutne.

  • Gość(2011-06-16 08:39) Odpowiedz 00

    Jeżeli Rząd nie potrafi sobie poradzić niemalże na wszystkich frontach to co ma być innego, musimy za to płacić. Zaczynając od autostrad poprzez bezrobocie i wszelkiej maści afery do pożyczek na emerytury i mieszanie przy funduszach emerytalnych. Cuda dzieją się na papierze.

  • NN(2011-06-16 08:32) Odpowiedz 00

    poniewaz główny księgowy Polski mr Rostowski nie potrafi zarzadzac finansami naszego kraju u nas bieda bedzie postepować z predkoscia swiatla ... ale rzadzacy państwem i samorzadowcy , poslowie i ich powinowaci, znajomi maja sie coraz lepiej !!!

  • Michał(2011-06-16 08:30) Odpowiedz 00

    A już myślałem, że pisory zaspały. Ale one po prostu w innym artykule siedzą. ;D

    Śmieszne jest takie filozofowanie ludzi nie mających bladego pojęcia o ekonomii i gospodarce a kierujących się jedynie tym co im powiedzą "obiektywne" media. podniecajcie się dalej ta swoją złością na PO. PiS dojdzie do władzy to będziecie mieli raj na ziemi i kraj mlekiem i miodem płynący. Już to widzę..

  • Mama(2011-06-16 08:20) Odpowiedz 00

    a moja pensja od czterech lat w miejscu - nawet o wskaźnik inflacji nie drgnęła. Kiedyś to można by było kit z okien jeść, a teraz przy plastikach - nawet i tego nie ma...

  • lecimytupolewem(2011-06-16 07:51) Odpowiedz 00

    7% VAT na podręczniki, to będzie hit przed wyborami. Ależ będzie wrzask

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama