Rynek książki stoi na skraju zapaści. Słabsze wydawnictwa mogą w tym roku zbankrutować

autor: Sylwia Czubkowska07.06.2011, 03:00

Tak złego okresu, jak od początku tego roku, już dawno nie było. Sprzedaż niemal wszystkich wydawców zmniejszyła się w porównaniu z poprzednimi latami nawet o jedną piątą.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Komentarze (5)

  • Smutny(2011-06-16 14:58) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ściemniajcie - tak samo było jak wszedł vat na prasę - rynek dupnął wtedy zdrowo, część tytułów padła, wiele nigdy nie osiagnęło wcześniejszych wyników.

    Odpowiedz
  • sneer(2011-06-16 23:34) Zgłoś naruszenie 00

    co za kpina, winni sa klienci - winne sa wydawnictwa, nadal betonuja sie i ich najlepszym pomyslem na istnienie jest "regulowana cena ksiazki" daleko w ten sposób nie zajadą neich kazdy wejdzie na alegro i policzy ile czytnikow jest sprzedawanie miesiecznie ile aukcji jest a to tylko amazon i maly wycinek. za 3 lata wejdzie amazon i pozamiata a nasi kochani wydawcy beda plakac ze ksiazka umiera. ksiazkama sie ciraz lepiej tylko cyfrowa.

    Odpowiedz
  • Zośka(2011-06-21 17:31) Zgłoś naruszenie 00

    Wystarczy sama mowa o podatku! I już sprzedaż gorsza. To, że podatek to 1-2 zł na książce to nieważne. Ważne, że ten podatek JEST. I świadomość tego odstrasza klientów. Oni nie myślą nad tym, że to tylko złotówka.

    Odpowiedz
  • jedyny smieszny(2011-06-25 18:47) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się ze sneerem, książka cyfrowa ma przyszłość. Azymut ma to gdzieś i w nic takiego nie inwestuje. Widać jak wyglądają ilości pozycji typu ebook w Polsce. A zobaczcie na audioteka.pl czy nexto.pl tu jest przyszłość. A wszyscy się przykleili do tego papieru a świat już to zmienia. Zoabczcie saveup.pl - integruje wszystko co może, ale stawia na ebook i audiobook.

    Odpowiedz
  • bookdesigner(2011-07-01 11:25) Zgłoś naruszenie 00

    Nie macie pojęcia, ale nikczemni wydawcy na pewno chcą NABRAĆ biednych klientów... Nikt nie kuma, że dystrybutorzy jak EMPIK i MATRAS zabierają 55% ceny okładkowej!!! Pozostałe 45% to podatek kupno-sprzedaż, koszt produkcji ( przy książkach 200-300 stron, druk "full color" i nakładzie 2000 sztuk w twardej oprawie to około 15 zł) no i co zostaje dla autora i wydawcy? 1-do 3 zł na ezgemplarzu. Kto się bogaci - EMPIK. No, dalej, narzekajcie teraz na małe wydawnictwa, które "udają", bo VAT ich męczy...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane