Firmy prowadzące myjnie samochodowe nie mogą narzekać. Popularność usług tego typu w Polsce rośnie z roku na rok, a – jak podkreślają eksperci – boom trwać będzie jeszcze wiele lat.

– Perspektywy wzrostu są obiecujące. Wciąż bardzo daleko nam do tak rozwiniętych rynków, jak na przykład w Niemczech – mówi Arkadiusz Gohra z BKF Myjnie, jednego z największych dostawców urządzeń tego typu w naszym kraju.

Inwestorzy szukają niszy

Według przedstawicieli branży w zeszłym roku polski rynek myjni wzrósł o ponad 10 proc. Choć nie ma szczegółowych danych dotyczących tego sektora, można szacować, że obecnie w Polsce działa około 4 tysiący myjni.

Ale po latach wzrostów, w tym roku popyt na urządzenia do myjni zmalał. – To efekt tego, że w najbardziej popularnych lokalizacjach, głównie dużych miastach, nie ma już miejsca na kolejne obiekty tego typu – tłumaczy Arkadiusz Gohra.

Jednak, jak zaznacza, do nasycenia rynku jeszcze daleko. Fachowcy twierdzą, że sprzedaż wkrótce znów będzie dynamicznie rosnąć. – Inwestorzy szukają obecnie nowych niszy – mówi przedstawiciel jednego z większych importerów urządzeń do myjni do Polski.

Teraz na celowniku znalazły się mniejsze miejscowości, liczące 5 – 10 tys. mieszkańców oraz sieci hiper- i supermarketów. – Wyraźnie widoczna jest dzisiaj tendencja do budowy myjni przy sklepach. Sami rozmawiamy z kilkoma sieciami na temat inwestycji – dodają w BKF-e.

O tym, że markety to bardzo dobre sąsiedztwo dla myjni, świadczą wyniki sieci Auto-Spa, która rozpoczęła działalność w 2009 roku. Spółka w pierwszym roku działalności przyniosła 841 tys. zł straty, ale już w minionym roku, m.in. właśnie dzięki zawarciu porozumienia z Tesco, zarobiła 2,1 mln zł. Przychody w 2010 roku sięgnęły 14 mln zł. To ponad 600 proc. więcej niż rok wcześniej.

Jak tłumaczy Sławomir Decewicz, prezes Auto-Spa, myjnie to biznes charakteryzujący się wysoką rentownością. Spodziewa się, że przychody spółki wzrosną na koniec tego roku do ponad 21 mln zł, a zyski sięgną 5 mln zł.

Obecnie pod szyldem Auto-Spa działa 17 myjni własnych. W budowie jest kilkanaście kolejnych. Spółka chce jednak połowę sieci zbudować na współpracy z franczyzobiorcami.

– W maju podpisaliśmy dwie umowy franczyzowe, w ramach których wybudowane zostaną pierwsze partnerskie myjnie Auto-Spa. Jedna z nich zlokalizowana będzie w Warszawie przy Tesco – mówi Sławomir Decewicz. Jak zapewnia, w sumie do końca roku w sieci może działać nawet 60 myjni – 30 własnych i 30 franczyzowych.

Auto-Spa chce rozszerzyć współpracę z marketami. – Obecnie prowadzimy rozmowy z innymi sieciami zainteresowanymi uruchomieniem myjni. Mamy nadzieję, że jeszcze w tym półroczu rozpoczniemy współpracę z co najmniej jedną z nich – zdradza „DGP” prezes Auto-Spa.

Szczotki wychodzą z mody

Według ekspertów w Polsce co roku powstaje około 300 nowych myjni. W zdecydowanej większości są to tzw. myjnie bezdotykowe, które stanowią alternatywę dla automatycznych myjni szczotkowych. – Myjnie bezdotykowe zdobywają rynek dzięki rosnącemu wśród kierowców popytowi na samodzielne i tańsze mycie. Średni koszt jednego mycia wynosi około 10 zł, a cały proces mycia zajmuje 8 minut.

Automaty są dwukrotnie droższe. – Ten rodzaj myjni do niedawna był bardzo popularny, zwłaszcza na stacjach paliw. Dziś widzimy, że sieci zaczynają odchodzić od szczotek na rzecz myjni bezdotykowych – dodaje Arkadiusz Gohra.

Szacuje się, że myjnie bezdotykowe to obecnie 20 proc. rynku.

PRAWO

We własnym ogródku auta nie umyjesz

Rozwojowi rynku myjni w Polsce sprzyjają przepisy, które zakazują popularnego niegdyś mycia pojazdów na osiedlowych podwórkach czy nawet na terenie prywatnej posesji. Na podstawie ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 236, poz. 2008 ze zm.) wydawane są akty prawa miejscowego odnoszące się do możliwości mycia samochodu. W efekcie na podstawie uchwał podjętych przez rady gminy lub miasta wprowadzane są zakazy mycia aut w miejscach do tego nieprzystosowanych. Przez miejsce nieprzystosowane należy rozumieć każde miejsce niewyznaczone do mycia samochodu. Np. regulamin Tarnowa zakłada, że auta poza myjniami można myć tylko pod warunkiem, że ścieki odprowadzane są do kanalizacji miejskiej sanitarnej lub gromadzone w sposób umożliwiający ich usunięcie zgodnie z przepisami.