Największy polski operator jako ostatni wchodzi do rywalizacji na rynku superszybkiego internetu. Wczoraj TP ogłosiła start nowej usługi – Neostrady Fiber – w technologii VDSL, opartej częściowo na światłowodowach. Na jej bazie będzie świadczyć dostęp do internetu o prędkości 40 Mb/s i 80 Mb/s, dzięki której chce skuteczniej konkurować z kablówkami oraz rozwijającym szerokopasmowy internet bezprzewodowy Cyfrowym Polsatem.

Inwestorzy dobrze przyjęli wczoraj nową ofertę operatora, bo kurs akcji spółki rósł. Analitycy studzą jednak ten optymizm, podkreślając, że oferta nie będzie miała istotnego znaczenia dla wyników spółki w tym roku.

Skromny zasięg

Nowa oferta TP ma na razie zasięg 0,5 mln gospodarstw domowych w siedmiu miastach, ale do końca roku ma go podwoić. To niewiele. Być może z tego powodu oczekiwania samego operatora co do wyników sprzedaży usługi klientom nie są zbyt duże.

– Liczymy na kilkanaście tysięcy klientów w tym roku – mówił wczoraj Maciej Witucki, prezes Grupy TP. Na koniec I kw. 2011 r. z usług szerokopasmowego internetu Grupy TP korzystało 2,3 mln klientów, w tym ponad 1,9 mln Neostrady.

– Nie jest to zbyt imponująca zapowiedź – ocenia Paweł Puchalski, szef analityków BZ WBK.

Wprowadzając ofertę szybkich prędkości, TP szuka sposobów na walkę o rynek z coraz bardziej agresywnymi konkurentami, na czele z UPC Polska, które może za chwilę zwiększyć swój udział w rynku po przejęciu Aster, ale także z Multimediami Polska, Vectrą i mniejszymi kablówkami.

Operatorzy kablowi oferują klientom już od dawna dostęp do sieci z prędkościami sięgającymi nawet 120 Mb/s, a do tego dokładają też ponad 100 kanałów telewizyjnych, programy w jakości HD, a także dodatkowe usługi, takie jak cyfrowa nagrywarka.

W tym roku rywalizację o klientów zainteresowanych takimi usługami zaostrzy też Cyfrowy Polsat, największa platforma satelitarna na rynku, która świadczy już usługi szybkiego internetu bezprzewodowego, a lada chwila wejdzie na rynek z ofertą w technologii LTE, pozwalającą na przesył danych z prędkością sięgającą nawet 150 Mb/s.

Zapobiec ucieczce klientów

– Największą konkurencją są kablówki. Wprowadzamy nową ofertę, by zapobiec ucieczce klientów do nich, a także poprawić jakość oferty dla tych, którzy zainteresowani są szybszymi prędkościami i rozrywką – podkreślał wczoraj Maciej Witucki.

Za prędkość 40 Mb/s w umowie na dwa lata zapłacić trzeba 79,90 zł, pakiet 80-megowy kosztuje 99,90 zł. Najdroższy pakiet 80 Mb/s z nielimitowanymi rozmowami stacjonarnymi i blisko 50 kanałami telewizyjnymi kosztuje w TP 149,90 zł. W UPC Polska za pakiet 120 Mb/s (w tym bezprzewodowy internet), ofertę telewizji cyfrowej z ponad setką kanałów, zapłacić trzeba 180 zł miesięcznie.

Sporym hamulcem nowej oferty będzie, zdaniem analityków, stosunkowo mały zasięg. Sam prezes TP podkreślał, że nie będzie agresywnie sprzedawać oferty VDSL. – Nie zamierzamy wchodzić na przykład do budynków, gdzie minimonopole zbudowała konkurencja kablowa. Nie będziemy też działać tam, gdzie są małe szanse na sprzedaż usługi. Będziemy koncentrować się na lokalizacjach z dobrą siecią, gdzie jest popyt na tę usługę – podkreślał Witucki.

Operatorzy kablowi nie boją się konkurencji TP. Patrycja Gołos, rzecznik UPC Polska, podkreśla, że zapowiedzi TP tylko potwierdzają, że konkurencja kablówek stymuluje rozwój rynku. Dodaje, że w zasięgu szybkiego internetu operatora 120 Mb/s jest obecnie 1,4 mln gospodarstw domowych i 75 proc. sieci operatora.

PRAWO

Prawa ludzi i obowiązki TP

45 proc. – taki odsetek gospodarstw domowych korzystało z internetu szerokopasmowego w Polsce na koniec 2010 roku – wynika z danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

To jednak wciąż za mało, by wypełnić założenia unijnej Agendy Cyfrowej. Zgodnie z nią na koniec 2013 roku wszyscy obywatele Unii powinni mieć dostęp do internetu szerokopasmowego, a za dziesięć lat każdy ma mieć dostęp do prędkości co najmniej 30 Mb/s.

W 2009 roku Urząd Komunikacji Elektronicznej podpisał porozumienie z Telekomunikacją Polską. Firma wyda około 3 mld zł, za które wybuduje 1,2 mln łączy szerokopasmowych do 2012 roku.