statystyki

Świat: wydobycie gazu łupkowego może być groźne dla środowiska. PGNiG: wiercenia nie szkodzą

autor: Michał Duszczyk13.05.2011, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Kanadyjczycy, Amerykanie i Francuzi dają sygnał – wydobycie gazu łupkowego może być groźne dla środowiska. W Polsce wykonano już kilka odwiertów poszukiwawczych i resort środowiska nie miał żadnych zastrzeżeń



Gorączka poszukiwania gazu łupkowego jeszcze nie rozgorzała w Polsce na dobre, a już może się skończyć. Wszystko za sprawą wątpliwości związanych z jego wpływem na środowisko. Francuzi, Kanadyjczycy i Amerykanie, w obawie m.in. o zanieczyszczenie wód gruntowych, zaczynają ograniczać odwierty.

Chemikalia w wodzie

Władze prowincji Quebec zleciły opracowanie raportu o wpływie prac poszukiwawczo-wydobywczych na środowisko. Na jego podstawie wprowadzono tam moratorium na szczelinowanie hydrauliczne, a to główna metoda wydobywania gazu łupkowego. To spowodowało efekt domina. Na taki sam krok zdecydował się departament ochrony środowiska stanu Nowy Jork. Na podstawie ponad 800-stronicowego raportu wprowadził dwuletnie moratorium na jednym z największych złóż łupkowych – Marcellus. Dwa dni temu zakaz hydraulicznego szczelinowania przeniósł się na grunt europejski – uchwalili go francuscy deputowani. Oparli się na 56-stronicowym raporcie, którego zawartość merytoryczną podważają polscy eksperci.

Decyzją Paryża zaskoczony jest też Marek Karabuła, wiceprezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. – Jak państwo, na terenie którego nie przeprowadzono procesu szczelinowania, może podjąć decyzję o zakazie tego typu prac – dziwi się.

Na świecie prowadzonych jest dziś 35 tys. zabiegów szczelinowania, w sumie do tej pory wykonano ich ponad milion. Ta metoda wydobycia gazu łupkowego polega na wtrysku pod ziemię pod dużym ciśnieniem płuczki, która w 90 proc. składa się z wody, 9,5 proc. ziaren piasku i w 0,5 proc. chemikaliów. Zdaniem krytyków właśnie substancje chemiczne stanowią największe zagrożenie.

Jacek Winiarski z polskiego oddziału Greenpeace twierdzi, że wydobycie gazu z łupków może prowadzić do zanieczyszczenia wód pitnych. To dlatego szczelinowania zabroniono w prowincji Quebec, stanie Nowy Jork i we Francji.

Wszystko w normie

Jan Krasoń, geolog, który od wielu lat współpracuje z amerykańskimi koncernami przy wydobyciu gazu łupkowego w USA, przekonuje jednak, że nie ma przypadków, które potwierdzałyby teorię o zagrożeniu dla środowiska. Jak zaznacza, negatywne informacje na temat gazu łupkowego są nie tylko nieprawdziwe, lecz także szkodliwe. – Ich odbiór społeczny jest jednoznaczny i nastraja negatywnie do tego surowca. Trzeba jasno powiedzieć: informacje o ekologicznym zagrożeniu przy poszukiwaniach i wydobyciu gazu łupkowego to bzdury. Wody gruntowe do ujęć wody pitnej nie przekraczają maksymalnie 500 – 600 m. Przy poszukiwaniach gazu łupkowego mówimy zaś o wierceniach na poziomie 2 – 3 tys. m i głębiej – dodaje.

PGNiG też przekonuje, że metoda szczelinowania hydraulicznego jest bezpieczna. PGNiG wykonało już taki zabieg na odwiercie w Markowoli. Jak podkreśla Marek Karabuła, Ministerstwo Środowiska nie miało żadnych uwag co do ich ewentualnych negatywnych skutków. – Resort pozytywnie ocenił skutki prac. Raport stwierdza, że nie zostały przekroczone żadne normy – wyjaśnia.

W marcu PGNiG wykonało kolejny odwiert Lubocina I na koncesji w Wejherowie. W tym roku zamierza wykonać jeszcze dwa następne. Wiercenia prowadzą lub wkrótce rozpoczną także Lane Energy, PKN Orlen, ConocoPhillips, ENI, Chevron i ExxonMobil.

Kwartalne wyniki PGNiG

Zysk netto PGNiG wzrósł w I kwartale 2011 r. do 1023 mln zł z 995,6 mln zł rok wcześniej i był znacznie wyższy od średniej prognozy analityków.

Przychody wzrosły do 7045 mln zł z 6633 mln zł, tymczasem analitycy oczekiwali, że będzie to 7157 mln zł.

PGNiG spodziewa się, że na przełomie września i października przeprowadzona zostanie emisja pierwszej transzy euroobligacji o wartości 500 mln euro.



  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 20

  • 1: grabarczyk z IP: 81.219.246.* (2011-05-13 07:02)

    Puitn nawija swoje teorie o szkodliwości wierceń - prowokacja i dezinformacja FSB sięga daleko poza granice Rosji

  • 2: Jaworski z IP: 95.41.20.* (2011-05-13 07:12)

    To nasi zawsze madrzejsi !! A nie widzieli spustoszonych,zatrutych zamienionych w pustynię wielkich obszarów kanadyjskich.

  • 3: Do czasu naszego rozpoznania złóż z IP: 82.139.160.* (2011-05-13 07:42)

    Na świecie będą N-te generacje sposobu wydobywania owego gazu.

    A jeśli nam to sie już nie podoba to biercie się szybciej za GAZPORT.
    Bo jak to możliwe że Rosja w kilka miesięcy zbudowała liczący kilka tysięcy kilometrów Nordstream... A my 3 zbiorników na gaz i 100m rury nie potrafimy sklecić. Nawet państaw afrykańskie sobie w tym temacie lepiej radzą.

    Zanim my ten GAZPORT zbudujemy Rosja jeszcze z setkę takich Nordsteamów zdązy zbudować

  • 4: Gośc z IP: 87.205.86.* (2011-05-13 08:10)

    Jeżeli by to było grożne dla środowiska , to w USA by nie wydobywano gazu łupkowego na taką skalę.

  • 5: Gość z IP: 87.205.86.* (2011-05-13 08:18)

    Jeżeli Unia się aż tak martwi o środowisko , to dlaczego pozwoliła zbudować gazociąg przez Bałtyk. Gdyby terorysta go wysadził , to będziemy mieszkali nad szambem. Ten rurociąg jest potencjalnie bardziej grożny dla środowiska , niż wydobywanie gazu z łupków.

  • 6: Do kom 5 z IP: 62.87.254.* (2011-05-13 08:35)

    Gaz transportowany NordStream składa się głównie z metanu i azotu, więc w przypadku rozszczelnienia po prostu bąbelki ulotnią się do atmosfery, bo żaden ze składników nie rozpuszcza się w wodzie. A szambem właśnie grozi metoda szczelinowania hydraulicznego. A przy okazji... spiskowa teoria dziejów (patrz: wpływy Rosji) obejmuje widzę coraz szersze grono ludzi. A wystarczyłoby włączyć myślenie...

  • 7: Może i racja z IP: 82.139.160.* (2011-05-13 08:58)

    Jakoś nie wyobrażam sobie tysięcy wież wydobywczych w naszym kraju. A zanieczyszczenie wód podziemnych w Polsce kraju o najniższych zasobach wód podziemnych w Europie to nie bagatelna sprawa.

    Bierzmy lepiej gaz importowany LNG z Gazportu po 90$ za 1 tys m3 i darujmy sobie te superdrogie inwestycje. Koszt Gazportu to pikuś w stosunku do kosztu instalacji wydobywczej

  • 8: budowlaniec z IP: 212.244.255.* (2011-05-13 09:01)

    Do Gość /Nr4 i5/ -galerię załączonych zdjęc widział i artykuł czytał? "Władze prowincji Quebec ...

  • 9: Marek z IP: 80.48.6.* (2011-05-13 09:22)

    Ależ teren USA musi być zatem ekologicznie zdewastowany! O cho cho!
    Sądzę, że kolejne badania niezbicie dowiodą, że wydobycie jest to tak samo groźne jak broń atomowa. Nie dajmy sobie wcisnąć kitu - to nie ma nic z ekologią wspólnego.

  • 10: dfgs z IP: 77.254.69.* (2011-05-13 09:30)

    Mamy EKOTERORYSTÓW siejących zamęt z ...obawy przed samodzielnością gazową Polski...Na zlecenie "przyjaciół" Polski - różni nawiedzeni straszą "maluczkich"...To stara i sprawdzona metoda...Nie liczą się Polacy...liczą się traszki, muszki, żabki...tak można robić nadal z Polski skansen. Polacy będą najtańszą siłą roboczą w UE- a nasz kraj...skansenem ...dla "przyjaciół" i "ekologów". Tak trzymać matołki.

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie