Nowa wiceminister spraw zagranicznych do niedawna zasiadała w zarządzie giełdowego MCI Management. Gdy w marcu odeszła ze stanowiska wiceprezesa tej spółki, jej nazwisko zaczęto wymieniać wśród kandydatów do zarządu ubezpieczeniowego giganta PZU. Z nieoficjalnych informacji wynika, że starała się o poparcie swojej kandydatury do władz ubezpieczyciela w resorcie skarbu. Ostatecznie jednak nie znalazła się na krótkiej liście kandydatów do zarządu PZU. – Mam nadzieję, że za dwa tygodnie będę mogła poinformować o mojej dalszej karierze zawodowej – ucinała na początku kwietnia wszelkie spekulacje na swój temat Beata Stelmach.

Blisko polityki

No i już wiemy, co będzie dalej: teraz zajmie się promocją polskiej gospodarki za granicą, pełniąc obowiązki wiceminister spraw zagranicznych. To nie pierwszy jej kontakt z wielką polityką, która od lat zaglądała do jej życia. Pierwszy raz miało to miejsce w połowie lat 90., kiedy brała udział w negocjacjach dotyczących przystąpienia Polski do Unii Europejskiej i organizacji OECD. Później jako konsultant Banku Światowego uczestniczyła w międzynarodowych programach na rzecz rozwoju rynków kapitałowych w Rosji i na Ukrainie.

Polityczne poparcie było na pewno konieczne do objęcia przez nią stanowiska prezesa Warszawskiej Giełdy Towarowej, która od początku swojego istnienia była uznawana za strefę wpływów Polskiego Stronnictwa Ludowego. Zresztą swego czasu obecny szef PSL Waldemar Pawlak także był prezesem WGT.

Kariera Beaty Stelmach nieodłącznie wiąże się z rynkiem kapitałowym. Podobnie jak wielu polskich menedżerów zaczynała na początku lat 90. ubiegłego wieku. Po zakończeniu studiów na Wydziale Finansów i Statystyki SGPiS (obecnie SGH) rozpoczęła pracę w Komisji Papierów Wartościowych. Pełniła tam między innymi funkcję rzecznika prasowego. Gdy w 1999 roku startowała sławna reforma emerytalna, Beata Stelmach wprowadzała na rynek towarzystwo emerytalne Pekao/Alliance. Pracowała także w zarządzie Intrum Justitia TFI. W jej CV znajduje się także wiele funkcji społecznych, jak choćby szefowanie Stowarzyszeniu Emitentów Giełdowych czy zasiadanie w gabinecie cieni utworzonym niedawno przez Kongres Kobiet.

Kariery fachowców

Większość osób, która zna lub miała przyjemność współpracować z nową wiceminister, podkreśla jej dużą wiedzę i doświadczenie. Gdy patrzy się z tej perspektywy, ubiegłotygodniowa nominacja Beaty Stelmach na wiceministra w resorcie spraw zagranicznych nie jest zaskoczeniem. Czy jednak zagości ona w polityce na dłużej? Jak pokazują to dotychczasowe mariaże fachowców z rządowymi fotelami – niekoniecznie. Igor Chalupec, który podobnie jak Beata Stelmach swoją karierę zaczynał w 1991 roku, w resorcie finansów był wiceministrem ledwie rok. Podobnie jak Jacek Socha, który po 10 latach pracy w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd zasiadał w rządzie Marka Belki jako minister skarbu. Przykłady krótkotrwałego związku fachowców z polityką można by mnożyć. A wyjątków od tej reguły jest niewiele.

Niewątpliwie jednak menedżer, który trafia do polityki, odchodząc z niej, nie musi się martwić o swoją przyszłość. Przykładem niech będą Igor Chalupec, późniejszy prezes koncernu Orlen, czy Jacek Socha, obecny wiceprezes polskiego oddziału PwC. Polityczne doświadczenie może gwarantować dalszy rozwój kariery zawodowej. Czas pokaże, czy będzie tak również w przypadku Beaty Stelmach.