Rynek czeka na publikowane w przyszłym tygodniu wyniki największych spółek bankowych, czyli PKO BP i Pekao. Ich zysk netto w ubiegłym roku stanowił połowę tego, co wypracował cały sektor. Zarobiły w sumie 5,7 mld zł wobec 11,6 mld zł wszystkich działających w Polsce banków. Inwestorzy uważniej w tym kwartale będą przyglądać się też raportowi Banku Handlowego, który na początku kwietnia zastąpił BZ WBK w indeksie WIG20.

Prognozy dla PKO BP wahają się między 910 mln zł zysku netto a nawet 970 mln zł, wobec 720 mln zł w I kw. 2010 r. – Poprawa wyników to efekt wzrostu organicznego, ale także zwiększającej się sprzedaży kredytów – mówi Michał Sobolewski z IDMSA.

Pekao od dawna notuje stabilne wzrosty rzędu kilku procent. Z analiz wynika, że bank powinien poprawić wynik o kilkadziesiąt milionów złotych. W I kw. 2010 r. jego zysk netto wyniósł 603 mln zł, zaś za I kw. 2011 r. sięgnie 638 – 655 mln zł.

Handlowy z kolei może poprawić wynik o co najmniej kilkanaście procent. W I kw. ubiegłego roku jego zysk netto wyniósł 151 mln zł, a teraz ma wzrosnąć do 174 – 188 mln zł.

– Szczególnie ważna, jeśli chodzi o wyniki za I kw. będzie w przypadku Handlowego sprzedaż kredytów korporacyjnych – mówi Michał Sobolewski.

Już jutro wyniki za I kw. opublikuje ING. Podobnie jak Pekao, rzadko zaskakuje on rynki. Analitycy spodziewają się, że jego zysk netto powinien w I kw. wzrosnąć o 10 – 15 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2010 r. Również bez niespodzianek powinno być w przypadku Kredyt Banku. Jego zysk netto będzie sporo wyższy niż w 2010 r., ale to efekt zdarzenia jednorazowego, o którym spółka poinformowała już w komunikacie. Bank sprzedał portfel niespłacanych pożyczek, z czego uzyskał nieco ponad 60 mln zł. Dlatego łącznie jego zysk netto powinien przekroczyć 120 mln zł, wobec 60 mln zł rok wcześniej.

Na razie swoje wyniki za I kw. opublikował Millennium, BZ WBK i BRE Bank. W przypadku tych dwóch ostatnich zysk netto był nieco powyżej oczekiwań rynku.

Jak wynika z ostatnich badań Komisji Nadzoru Finansowego, banki spodziewają się, że w całym roku ich zysk netto powinien zwiększyć się o 25,6 proc. w porównaniu z 2010 r.