Choć wirtualne biura oferowane są w Polsce już od kilku lat, to od niedawna przyciągają coraz więcej przedsiębiorców. Ta usługa polega na możliwości wynajęcia adresu pod siedzibę firmy, bardzo często w prestiżowych lokalizacjach, takich jak biurowce w ścisłych centrach miast. Dzięki temu przedsiębiorca w kontaktach z klientem posługuje się wynajętym adresem, a nie płaci pełnego czynszu.

W Polsce działa ok. 200 – 250 firm oferujących wirtualne biura. W samej Warszawie jest ich ok. 40. Zajmują się prowadzeniem korespondencji, księgowością czy pomagają w sprawach urzędowych. W zależności od zakresu usług miesięczny koszt wynosi od 100 do 500 zł. Wynajęcie normalnego lokalu to koszt rzędu 1,5 – 2 tys. zł miesięcznie, a do tego należy zazwyczaj doliczyć wynagrodzenie pracownika zarządzającego biurem.

Dlatego na wirtualne biuro najczęściej decydują się przedsiębiorcy rozpoczynający działalność. – Połowa naszych klientów to tzw. start-upy, czyli zupełnie nowe przedsięwzięcia, często korzystające z dotacji unijnych – opowiada Rafał Kucharski z firmy TeleSystem oferującej wirtualne biura w Warszawie, Krakowie, Katowicach i czeskiej Pradze. Od momentu wejścia na rynek cztery lata temu firma ma rocznie o 30 – 40 proc. więcej zamówień. Z wirtualnych biur chętnie korzystają także agencje doradcze, portale internetowe (np. serwisy plotkarskie) czy firmy informatyczne.

Ale to niejedyny sposób, w jaki małe firmy szukają oszczędności. Coraz więcej przedsiębiorstw oferujących wirtualne biura decyduje się na rozszerzanie działalności o tzw. coworking, czyli wynajmowanie pojedynczych biurek w jednym lokalu przez odrębne firmy. W ramach usługi za ok. 300 – 400 zł miesięcznie przedsiębiorca otrzymuje nielimitowany dostęp do biurka oraz może korzystać z internetu czy faksu. Musi jednak dysponować własnym komputerem i telefonem.

Zdaniem eksperta rynku pracy dr Grażyny Spytek-Bandurskiej z PKPP Lewiatan tak duże zainteresowanie wirtualnymi biurami będzie się utrzymywać. – Kryzys i rozwój technologii zwiększyły elastyczność na rynku, szczególnie przy zadaniowym wymiarze pracy. A wirtualne biura są tego dowodem – mówi.