zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Po reformie będzie konsolidacja OFE

skomentuj

Nowe przepisy o funduszach emerytalnych doprowadzą do przejęć niektórych funduszy. Ale dopiero za rok lub dwa.

Publikacja: 1 kwietnia 2011, 03:00 Aktualizacja: 1 kwietnia 2011, 08:26

Zmniejszenie składki przesyłanej do OFE najmocniej zaszkodzi niektórym funduszom. Zdaniem niektórych ekspertów najbardziej ucierpią małe OFE. Do najmniejszych na rynku należą OFE Polsat, Warta i Pekao.

– W świetle uchwalanych obecnie zmian w systemie emerytalnym co najmniej trzy lub cztery fundusze będą dysponować zbyt małymi aktywami, by działalność zarządzającego nim PTE miała sens ekonomiczny – uważa Alfred Adamiec, prezes Domu Maklerskiego Alfa.

Chodzi o to, że gdy do OFE zacznie płynąć mniejsza niż obecnie część składki emerytalnej, zmniejszą się przychody PTE od niej naliczanej (ta prowizja obecnie wynosi maksymalnie 3,5 proc.). W tej sytuacji na znaczeniu zyska opłata za zarządzanie majątkiem – 0,6 proc. aktywów rocznie. Najmniejszy na rynku, OFE Polsat, na koniec ubiegłego roku miał jedynie 2 mld zł aktywów. Dwa kolejne zgromadziły niewiele ponad 3 mld zł.

OFE Polsat w ubiegłym roku z tytułu prowizji z opłaty za zarządzanie dostał 10 mln zł. Koszty (bez akwizycji) wyniosły 5,9 mln zł. Z kolei PTE Warta zebrało 15,4 mln zł prowizji za zarządzanie, a koszty sięgnęły 8,9 mln zł. W przypadku Pekao liczby te wynoszą odpowiednio 16,8 mln zł oraz 10,5 mln zł.

Spadek przychodów zostanie częściowo zrównoważony przez mający wejść w życie od przyszłego roku zakaz akwizycji, co dla większości towarzystw oznacza bardzo duże oszczędności (w niektórych firmach wydatki na ten cel sięgają 1/3 kosztów).

Jednak zmiana wysokości składki może spowodować, że odsunie się w czasie moment, gdy właściciele odzyskają wyłożone na stworzenie PTE pieniądze. Część może uznać, że nie ma sensu czekać na zwrot i lepiej będzie po prostu sprzedać towarzystwa. Zdaniem osób związanych z rynkiem emerytalnym wśród chętnych do kupowania nie będzie dużych PTE, bo na ich powiększenie drogą akwizycji nie zgodzą się ani Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ani Komisja Nadzoru Finansowego.

Na dodatek duże PTE nie będą zainteresowane przejmowaniem ze względów ekonomicznych. Zgodnie z przepisami maksymalnie za zarządzanie PTE może pobrać 15,5 mln zł miesięcznie. – Połączenie większych funduszy nie będzie więc przynosiło korzyści z tytułu wykorzystania efektu skali – mówi Michał Szymański z firmy Money Makers, wcześniej prezes Aviva PTE.

Zapewne więc kupującymi będą obecni rynkowi średniacy. Dla nich zakup mniejszego PTE będzie miał sens ekonomiczny.

Jak wynika z informacji z rynku, kilka PTE – np. Aegon lub Axa – jest zainteresowanych kupieniem jednego z rywali. Nieoficjalnie szefowie towarzystw twierdzą jednak, że na ewentualne transakcje trzeba będzie trochę poczekać. W tej chwili bowiem, ze względu na to, że zmiana przepisów jest świeża i jeszcze nie została zatwierdzona przez prezydenta, nie da się wycenić tych spółek.

Komentarze: 4

  • 1: Arek z IP: 77.114.49.* (2011-04-02 13:28)

    Życie uczy, że o swoja przyszłość warto dbać samemu i wybierać porządne TFI i dobrych doradców...

  • 2: Oburzony z IP: 80.55.246.* (2011-04-04 12:24)

    Co za bzdury. Czytać się tego nie da. Przecież tu chodzi wyłącznie o pobierane prowizje - a nie o nasze przyszłe emerytury.

  • 3: Piotr z IP: 195.22.98.* (2011-04-04 18:22)

    chcesz spac spokojnie, zacznij inwestowac samodzielnie. Ja od kiedy mam wlasne inwestycje i odkladam jestem spokojniejszy

  • 4: Marek z IP: 77.113.171.* (2011-04-04 23:31)

    Dokładnie trzeba jak najszybciej zacząć inwestować w własna przyszłość, na szczęście wybór funduszy jest dość duży także każdy powinien znaleźć coś dla siebie...

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste