statystyki

Podatki będą większe - wieloletni plan finansowy państwa nie jest przyjazny dla obywateli

autor: Grzegorz Osiecki01.04.2011, 03:00; Aktualizacja: 01.04.2011, 10:43

Zamrożenie progów do 2014 r. sprawi, że z powodu inflacji więcej zapłacimy fiskusowi. Wieloletni plan finansowy państwa nie jest przyjazny dla obywateli.

reklama


reklama


Pół miliona pracowników budżetówki doczeka się podwyżek w 2013 roku. Mogą wynieść ponad 3,5 proc. Nie zostaną jednak odmrożone progi podatkowe, co oznacza, że będziemy płacić wyższe podatki – wynika z planów rządu zawartych w wieloletnim planie finansowym państwa.

W 2012 roku fundusz płac w sferze budżetowej podobnie jak w tym roku będzie zamrożony. Ewentualne podwyżki będą wyjątkiem i mogą wynikać z oszczędności czy zmniejszenia liczby etatów. Od 2013 roku ma jednak nastąpić wzrost płac 0,5 mln osób pracujących w budżetówce. Rząd planuje, że wyniesie 1 pkt proc. ponad inflację z poprzedniego roku. A w 2012 r. wzrost cen ma wynieść 2,5 proc. Pensje mogą więc wzrosnąć o 3,5 proc. Inaczej będzie z pozostałymi pracownikami spoza sfery budżetowej. Rząd szacuje, że realnie, czyli po odliczeniu inflacji, ich płace będą rosnąć co roku o ok. 3 proc.

Gorzej dla kieszeni pracujących osób wygląda sprawa podatków. Do 2014 roku skala PIT pozostanie bez zmian, co oznacza realną podwyżkę, jeszcze bardziej dotkliwą ze względu na wysoką inflację.

Zmiany w innych podatkach mają być niewielkie. Nie ma mowy o zmianie stawek. Ewentualnie o działaniach uszczelniających system w VAT, np. nałożenie obowiązku podatkowego w handlu złomem na dostawcę, a nie odbiorcę.

Przesądzone jest, że wzrosną daniny, które opłacają rolnicy. Plan zapowiada powiązanie wysokości rolniczych składek na ubezpieczenie zdrowotne z przychodami. Rząd nie ma wyboru. Musi wykonać do lutego 2012 roku orzeczenia TK, który uznał, że budżet nie może odprowadzać składek zdrowotnych w identycznej wysokości od wszystkich rolników, bez względu na ich dochód. Jeśli rząd nie wprowadzi zmian, rolnicy stracą prawo do świadczeń zdrowotnych.

Kiedy to rozwiązanie zostanie wprowadzone, nie określono. Podobnie jak w przypadku innych istotnych spraw – emeryturami wojskowymi, reformą systemu rentowego i wydatkami na wojsko.

O ich poparcie minister finansów prosił ponad rok temu ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Najbardziej realna jest reforma emerytur mundurowych. Już w tej chwili trwają rozmowy między związkami służb mundurowych a rządem w sprawie tych zmian. Niewykluczone, że założenia do ustawy powstaną jeszcze w kwietniu.

Gorzej jest z kolejną dyżurną zapowiedzią, czyli reformą systemu rentowego i wprowadzeniem tzw. rent kapitałowych, których wysokość podobnie jak emerytur w obecnym systemie ma zależeć od wysokości wpłacanych składek. To zmiany, które miały być już na jesieni zeszłego roku wysłane do Sejmu.

Podobnie jest z wydatkami na wojsko. Pierwotnie resort finansów planował wykreślenie sztywnego limitu wydatków 1,95 proc. PKB na polską armię z ustawy o modernizacji sił zbrojnych. Na to jednak nie zgodził się szef MON Bogdan Klich, dlatego w WPFP znalazł się zapis o uelastycznieniu wydatków na wojsko, wskaźnik 1,95 ma być rozliczany w cyklu sześcioletnim, co ma pozwolić na wahania w rocznych budżetach w wydatkach na wojsko.

Dr Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku: Niewielkie inwestycje zahamują wzrost gospodarczy

Ścieżka konsolidacji fiskalnej zawsze zależy od zakładanego tempa wzrostu. A rząd skorygował prognozy wzrostu w dół w porównaniu z poprzednimi, nierealistycznie wysokimi. Może być on jednak jeszcze niższy. Sprawią to wyhamowanie inwestycji samorządów związane z regułą budżetową i wysokie ceny surowców, które negatywnie wpłyną na inwestycje prywatne i konsumpcję. To może oznaczać, że także prognozy deficytu i długu mogą się okazać zbyt optymistyczne. Trudno też mi wyobrazić sobie zejście z deficytem sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. w 2012 r., jeśli rząd planuje deficyt budżetowy na poziomie 2,3 proc. PKB, a do tego dojdą jeszcze dotacja do OFE i deficyt samorządów.

Prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC: Założenia są realne, choć wiele jest niewiadomych

Część założeń jest na pewno realna, o innych trudno mówić, dopóki nie ma szczegółowych informacji, jak rząd chce to osiągnąć. Prognozy wzrostu PKB czy inflacji wydają się realne. Spadek bezrobocia ma być wolniejszy, niż wcześniej optymistycznie przewidywał rząd. Natomiast jeśli chodzi o prognozy zmniejszania deficytu czy długu, to gdy nie mamy opisanych szczegółów, bardzo trudno coś powiedzieć. Tym bardziej że mamy różnicę w liczeniu deficytu według statystyk polskich i unijnych, a rząd nimi żongluje. Rząd liczy na zejście do poziomu 3 proc. deficytu sektora finansów publicznych w 2012 r. Wydaje mi się, że należy rozumieć je jako deklarowane cele, które chce osiągnąć minister Jacek Rostowski.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • rem(2011-04-04 19:38) Odpowiedz 00

    BRAWO 22i23 jestem cialem i dusza z wami!!!

  • qwertz(2011-04-01 13:52) Odpowiedz 00

    ale jak przyjdzie co do czego to pojdziecie do urn głosując na tych samych padalców co to wam obiecywali, pis, po, itp... a poźniej zaś narzekanie

  • Beata(2011-04-07 17:50) Odpowiedz 00

    @ 14, co prawda to prawda. 8 letni Fiat Punto oraz możliwość zabrania dzieci dwa razy w mieiącu do McDonalda to rzeczywiście powód do zazdrości dla urodzonych w 1952 r.

  • KEM(2011-04-07 11:28) Odpowiedz 00

    domagam sie progow podatkowych 40 i 50 % tak jak na zachodzie i nie mowccie ze tych ludzi nie ma ,bo z czego by wyszla srednia placa 3200!!!,dlaczego w tym kraju biedni placa podatki a bogaci bronia OFE?

  • UCZEŃ LO(2011-04-05 13:03) Odpowiedz 00

    A GDZIE RYZA MAŁPO PO IRLANDIA PRZECIERZ JA GŁOSOWAŁEM NA CIEBIE

  • fakt(2011-04-02 17:45) Odpowiedz 00

    Oto jak Partia Oszustów robi naród w idiotów, ale żeby sobie dać to trzeba komuś zabrać ...

  • Alex(2011-04-01 20:38) Odpowiedz 00

    Właśnie- przestańmy wreszcie głosować na PO przeciwko PIS i odwrotnie! Tam (w PSL i SLD też) siedzą ci sami ludzie, którzy się nie sprawdzili. I wystawiają kandydatów spośród siebie. I kolejni ludzie rządzą coraz gorzej ! Przypomina mi to przetwórnię warzyw w Kaliszu, gdzie przed laty byłam na tzw. studenckiej praktyce zerowej. Wrzucano ogórki kiszone na taśmę a naszym zadaniem było wybrać te najlepsze do słoika. Jakież było nasze zdumienie, kiedy zobaczyliśmy ,że te odrzucone ponownie trafiły na taśmę i teraz to właśnie spośród nich .mieliśmy wybierać. Powtarzało się to kilka razy. Po jakimś czasie na taśmie zostały same "purchawy", których bez obrzydzenia nie dało się dotknąć. A i z nich musieliśmy wybrać. Bo innych już nie było! Niestety, mam nieodparte wrażenie ,że z politykami w Polsce jest identycznie.
    PS. A może Racja Polskiej Lewicy? Mają niegłupie założenia, w dodatku na pewno skończyło by się wchodzenie w zadek i ładowanie olbrzymich sum bogatemu do obrzydliwości i coraz mniej wartemu kościołowi katolickiemu

  • Kamil(2011-04-01 16:34) Odpowiedz 00

    Chcesz w Polsce zmian na lepsze? Zagłosuj w wyborach na UPR-WiP, partię Janusza Korwin-Mikkego!!!
    Sprzawdz sam na YT, googlach... Przekonaj się do tej prawdziwej, prawicowej,wolnorynkowej partii i powiedz o niej innym. NA PRAWDĘ JEST ALTERNATYWA dla dzisiejszej politycznej "klasy". (PO,Pis,Sld,Psl,Pjn,Palikot)!
    Pozwólmy UPR-WiP dostać się do Sejmu. Zagłosujmy w końcu na porządnych ludzi!
    Czas zlikwidować KORYTO!!!

  • Tak musi byc(2011-04-01 15:55) Odpowiedz 00

    A wieloletni plan Narodu powienien brzmieć:"Nigdy wiecej POmiotow z Pinokiem na czele u wladzy"
    Prestigitator jeden.

  • baca(2011-04-01 15:43) Odpowiedz 00

    To jest dopiero paranoja -Rusza kolejna nowelizacja podatku VAT
    1 kwietnia zaczęła obowiązywać, kolejna już w tym roku ! ! ! , potężna zmiana ustawy o podatku VAT. . Została wprowadzana z krótkim vacatio legis, uchwalona w pośpiechu i niekorzystna dla niektórych przedsiębiorców.

  • sympatyk PiS(2011-04-01 15:32) Odpowiedz 00

    Byle do jesieni-PiS wygra wybory i wszystko wróci do normy.Mam nadzieję,że będzie dobrze-spadną ceny i podatki,wzrosną płace i emerytury.

  • leszek g.o.(2011-04-01 14:30) Odpowiedz 00

    a gdzie podatki 50 70 proc było by tak jak w środku Europy jeden pracuje za prezesa radnego i w trzech radach nadzorczych za 40 000 mies a drugi czy 10 innych niech zdycha za 1000 zł albo wyjazd z tych podatków dać na szpitale to granda Panie Tusk żeby 50 lat po wojnie pacjent kupował sobie drugie danie na obiad czy leki

  • tusk(2011-04-01 14:00) Odpowiedz 00

    tusk musi odejść, sprzedał, zdradził kraj

  • ur1952(2011-04-01 13:53) Odpowiedz 00

    Do 4,jaka bieda w budżetówce to widać po samochodach jakimi dojeżdżacie do pracy i stylu życia jaki prowadzicie.

  • JWL(2011-04-01 10:32) Odpowiedz 00

    Artykuł też taki nie za bardzo, jakby na wodzie pisany.
    Wczoraj ukazał się raport PiS w sprawie rządów PO, może tam coś bardziej konkretnego będzie (jeszcze nie czytałem):

    http://www.pis.org.pl/download.php?g=mmedia&f=raport_o_stanie_rzeczypospolitej_1.pdf

  • JERZY 61(2011-04-03 11:13) Odpowiedz 00

    Pamietacie moze jak mowil swojego czasu Pan Min.Drzewiecki "Ze Polska to taki dziki kraj".

  • do 12 -tego co narozrabiał koleś z PO(2011-04-01 11:44) Odpowiedz 00

    już nikt p[rzez 20 lat nie odwróci -długi dlugi długi...

  • Karol(2011-04-01 10:25) Odpowiedz 00

    Rządowi Hipokryci do kwadratu .
    Moja teściowa pracowała w szkolnej administracji. Zarabiała 1400 zł . Tam nie ma podwyżek od 2008r. Podwyżki dają tylko nauczycielom . W tym roku musiałem jej załatwić pracę w firmie w której pracuję obecnie bo jej pensja nie starczała na opłaty . Jak odchodziła z pracy to z kolei dyrekcja prosiła żeby została, pewnie nie mogli znaleźć kolejnego niewolnika na jej miejsce.
    Marszałkowie sejmu dostają po 50 tys premii prezydent robi sobie podwyżki a społeczeństwu ma figę to jest "demokracja".

  • azja(2011-04-01 09:17) Odpowiedz 00

    PO zlikwidowała podatki dla najbogatszych i utrzymanie Państwa zrzuciła na najbiedniejszych , w tym odebranie emerytur długoletnim pracownikom.

  • lokator(2011-04-01 09:02) Odpowiedz 00

    Kończą się nieopodatkowane jeszcze strefy działalności i czynności .
    Tylko patrzeć jak panujący wprowadzą podatek od oddychania. kichania, uśmiechania. oddawania moczu, posiadania rybek, kanarków, gołębi i much w mieszkaniu. A wszystko to by zaopatrzyć wciąż lawinowo rosnącą hałastrę urzędasów. Ludzie! Kiedy wreszcie się zdenerwujecie?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama